Strony

rozwijane menu

poniedziałek, 20 czerwca 2016

zbieranie na auto

Wracamy wieczorem do domu, zmęczone po długim spacerze. Wchodzimy do sklepu po kilka rzeczy, Aga oczywiście chce chrupki, duuużą paczkę. Tłumaczę, że może wybrać sobie małą Po kilku podchodach z oczami jak kot w butach przychodzi do kasy z małą paczką.
Wychodząc ze sklepu tłumaczę jej, że duże paczki są drogie (kwestie zdrowia i bolącego ewentualnie brzuszka już przerobiłyśmy wcześniej - nie przekonały jej), tym razem obyło się bez komentarzy z jej stron ... dziwne.
Dotarłyśmy do domu, wchodzimy na klatkę schodową a Aga nagle z wyrzutem, złością mówi do mnie:
-Jak będziecie mi kupować tyle chipsów  i gazetek to nigdy nie zarobicie na to auto. Jak nie będziecie mi kupować to szybko zarobicie na to auto itd. i tak na czwarte piętro nieprzerwanie to samo :)

Pięknie brzmi, szkoda że tylko do kolejnej wizyty w sklepie ;)