Strony

rozwijane menu

wtorek, 28 lutego 2017

Kule musujące do kąpieli z niespodzianką

Moje dziecko uwielbia się kąpać, jak już wejdzie do „wanny” to nie można jej z niej wyciągnąć.
Ale za nim to nastąpi  trzeba ją przekonać do wejścia do wody. Czasem tak przeciąga tę chwilę, że ciepłej wody trzeba dolewać gdyż jest już prawie zimna.
Znalazłam na to sposób, musujące kule do kąpieli z niespodzianką, czasem zdarzają się takie w lidlu czy biedronce. Aczkolwiek nie jest to normą.
No więc zamiast szukać po sklepach kul do kapieli usiadłam do komputera i zgłębiłam temat. Okazało się, że jest wiele przepisów na takowe kule, tudzież mafinki, jajka i inne.
Z racji tego, że robiłam je dla dziecka zrezygnowałam z dodatków typu suche zioła i inne dodatki pływające w wodzie. Nie musi ona cieszyć oka owalnym kształtem z kropeczkami, czy z cukrowymi dekoracjami jak prawdziwe babeczki (tak na takie też można znaleźć przepis) .

sobota, 25 lutego 2017

Labirynt w ramcę

Córcia lubi labirynty, ma kilka publikacji w domu z samymi labiryntami. Postanowiłam zrobić jej takowy przestrzenny. 
W Leroy Merlin kupiłam ramkę do zdjęć głęboką a w castoramie 4 metrowej długości listewki. 
Na tylnej części ramki narysowałam labirynt i przykleiłam listewki, mąż uraczył mnie piłką do cieńcia listewek. 
Trzeba było zmodyfikować trochę ramkę aby ją pogłębić, czyli czarne podpórki wyjąć i wbić w innych miejscach a na wszelki wypadek jeszcze skleiłam cały tył. 
Labirynt jest fajną grą ale jest też fajną dekoracją.

Pieczątki po raz kolejny

O pieczątkach już było, ale wtedy były to pieczątki z warzyw. Można je zobaczyć TUTAJ
Tym razem tworzymy pieczątki z takich rzeczy jak klocki i gumki recepturki, włóczka czy widelec.

Trzy korki z wina sklejamy razem taśmą klejącą(tutaj izolacyjna) i po odbiciu i dorysowaniu łodyżki mamy koniczynę.

czwartek, 23 lutego 2017

Cyrefki (dodawanie-odejmowanie) na kiści winogron

Aga już dawno temu nauczyła się liczyć od 1 do 10, od jakiegoś czasu liczy do 20 aczkolwiek jeszcze często końcówka jej się myli. Zaczęliśmy również wprowadzać dodawania i odejmowanie, puki co w obrębie od 1 do 10
Poniżej do pobrania  znajdują się kiście winogron z cyferkami. Kółeczka czerwone są do kiście z odejmowaniem i dodawaniem.



Niedoskonały ręcznik

Moja 5cio letnia córcia, która uważa się już za taką dużą, po kąpieli wyciera się dużym ręcznikiem, ale ma też taki mniejszy z myszką Mini.
Wyciągnęła go z szafy ostatnio i mówi do mnie:

- Tym ręcznikiem się wycierałam jak byłam mała.
- Nadal możesz się nim wycierać
- Wiem, ale jest już niedoskonały, dam go Julce*


* Julka to o półtorej roku młodsza kuzynka.

środa, 22 lutego 2017

Botanik Aga

Aga zapałała chęcią do hodowania roślinek. Zaczęło się niewinnie po skonsumowaniu popcornu. Kukurydzę, która nie wystrzeliła zabrała i "posadziła" w kubeczku. Próbowałam jej wyjaśnić, że takie nasionka nie wyrosną. ale co tam mama może wiedzieć ;)
Kilka dni po intensywnym wyczekiwaniu kwiatka kupiłam i cichaczem posiałam nasiona słonecznika w kubeczku, a niedługo potem pojawiły się pierwsze roślinki. Radość była wielka a ja się zastanawiam w którym momencie powiedzieć dziecku mojemu co żem uczyniła.
Roślinki szybko rosły i po jakimś czasie  trzeba było przesadzić je do większej doniczki. Obecnie doniczka z kwiatkami stoi przy Agnieszki łóżku



sobota, 18 lutego 2017

dysputy z Agą

Aga wypada z sali w przedszkolu i mówi:
Aga: musisz mi dzisiaj kupić łyżwy
ja:dlaczego
Aga: bo nie masz wyboru

********************

Jesteśmy w sklepie, Aga z tatą na placu zabaw zostają a ja idę na zakupy. Po powrocie wita mnie Aga tymi słowami:
Mamo za szybko przyszłaś ... ale przyszłaś za wolno.

*******************

Zabawa w zgadywanki, Aga schowała zabawkę w ciastolinie a ja zgaduję jakie. Po trzech nieudanych próbach Aga  już lekko załamana mówi:
KOBIETO!

rozmowy Agnieszki z tatą

Jeśli ktoś ma wątpliwości,  czy dziecko słucha, uczy się i  doskonale posługuje się zasłyszanymi słowami to warto przeczytać.
Agnieszka chciała aby jej tata na tablecie jedną konkretną bajkę znalazł przy czym za chwile mówi do niego aby przyniósł jej soczek z kuchni:
tata - wszystkiego naraz nie mogę
Aga idzie do kuchni po picie
tata - choć, znalazłem
Aga - poczekaj, nie mogę wszystkiego naraz robić

Hodowla kryształów

Wyhodować kryształ próbowałyśmy z Agą już kilka razy przy pomocy zestawu z firmy trefl (jeden zestaw kupiłam ja a drugi innym razem dostała na prezent) na różne sposoby zgodnie z opisem w książeczkach dołączonych do zestawu. Niestety bez powodzenia, ale nie zniechęcamy się :) Znalazłam w sklepie "Kreatywny Maluch" w Katowicach zestaw do stworzenia kryształu, wyhodowany zgodnie z instrukcją, dużo prostszą niż ta w treflu i oto jest. Piękny, zielony kryształ. Córcia zachwycona :)

Pudełko na kosmetyki nowe

Już kiedyś robiłam organizer na kosmetyki, ale był trochę niewystarczający więc zrobiłam nowy.
Wykorzystałam do tego tekturowe pudełko, z którego powstały dwie przegródki.


czwartek, 16 lutego 2017

Pali się - zabawa w straż pożarną

Mamy w domu, nie wiem już z ką karty z obrazkami o tematyce ognia. I tak można na nich znaleźć ognisko, zapałki, strażaka, gaśnicę czy wóz strażacki. Wykorzystaliśmy je do dyskusji na temat pracy strażaka i o tym jak należy posługiwać się ogniem a raczej jak go unikać i nie wywoływać.
Któregoś leniwego popołudnia w domu Aga wyjęła te karty a mnie wpadł do głowy pomysł na zabawę dla niej.
Bibułę marszczoną czerwoną i niebieską pocięłam na kawałki. czerwoną w różnych miejscach Agnieszki pokoju powciskałam, kilka pasków leżało na łóżku, niektóre powciskałam między półki z książkami. Niebieską bibułę włożyłam w rolkę po papierze toaletowym tak aby sporo jej wystawało z jednej strony.

Palmiarnia w Gliwicach po raz kolejny

Niby nic, a jednak wiele. Gdy pogoda za oknem nie dopisuje dobrą propozycją na wyjście z domu jest Palmiarnia w Gliwicach, byliśmy już nie raz a  o jednej z wizyt już pisałam TUTAJ
Agnieszka poprowadziła naszą wyprawę a więc było duużo chodzenia ponieważ przejście najpierw dołem a potem powrót górną częścią Palmiarni  było by zbyt oczywiste i zbyt przyjemne dla rodziców:)
Tak więc chodziliśmy zygzakiem, przy pierwszych napotkanych schodach do góry i zejście następnymi napotkanymi. A po drodze przerwy na podziwianie zwierzątek a jest ich tam trochę. Na wejściu przywitanie z królikiem i świnką morską, podziwianie kolorowych papug i wyścigi paluszkiem po szkle z żółwiem (notabene tego okazu nie widzieliśmy przy ostatniej wizycie), który za tymże paluszkiem próbował nadążyć.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Nauka literek-materiały do druku


Córcia moja uczyć się lubi, jest to dla niej fajna zabawa i sama prosi się o jakieś zadania.
Przeważnie posiłkujemy się wydawnictwami do tego celu przeznaczonymi lub sama jej piszę literki na papierze ale też na mące czy bułce tartej, jak TUTAJ.
Tym razem siadłam do komputera i zrobiłam materiały na programie graficznym.
Inspirację znalazłam TUTAJ  ale poszłam o krok dalej i oprócz samogłosek zrobiłam zestawy z innymi literkami, kiść winogron oraz literkowe drzewka. Zasady gry oraz karty do druku znajdują się poniżej.



niedziela, 12 lutego 2017

Szybki obiad - kurczak w cieście francuskim

1 pierś z kurczaka
1 opakowanie ciasta francuskiego
mieszanka meksykańska z puszki
1 mały jogurt naturalny
2 łyżeczki majonezu
2-3 ząbki czosnku
sól
pieprz
zioła prowansalskie
Papier do pieczenia rozkładamy, nacinamy z obu dłuższych boków na paski (środek zostaje niepocięty.
Piersi z kurczaka, myjemy, kroimy w małą kosteczkę, mieszamy z mieszanką warzyw, przyprawiamy solą i pieprzem i ziołami.

Eksperyment z farbą, sodą i octem


Z sodą i octem robiłyśmy już nie jedno:
TUTAJ
TUTAJ
TUTAJ
TUTAJ
TUTAJ
TUTAJ
TUTAJ
ale temat jeszcze nam się nie wyczerpał. Tym razem połączyliśmy te dwa składniki z farbą akrylową. Ale po kolei.

Farbę wymieszałyśmy z sodą oczyszczoną(jeśli farba jest gęsta można dodać trochę wody). Tak przygotowaną farbą malowałyśmy obrazki (na sztywnym papierze lub kartonie). Po skończeniu pipetą nakładamy na farbę ocet. TU zachodzi reakcja, czyli farby na obrazku zaczynają buzować.

Baletnica-obrazek z kamyków

Chodził ten pomysł za mną od dawna, kamyki też mam już od dawna. Przyniesione z pewnego placu zabaw w Warszawie przez córcię.
Trzeba było tylko znaleźć czas na realizację.
Podkład malarski pomalowałam na czerwono, obrysowałam wzór baletnicy a potem pinsetą przykleiłam kamyczki przy pomocy kleju magic.


środa, 8 lutego 2017

Nauka liczenia - szablony do druku

Z nauką liczenia przez zabawę jesteśmy z Agą za pan brat o czym m. in. pisałam już TUTAJ i TUTAJ
Różnych książeczek z zadaniami też już trochę mamy za sobą i ciągle Agnieszce mało. Dlatego właśnie zrobiłam jej taki oto zestawić z cyframi od 1 do 20, obrazki oraz cyfry. Tam gdzie jest pewna, czyli od 1 do 14 liczy ilość obrazków. A jeśli sobie nie radzi lub dla pewności może sobie jeszcze dopasować obrazek do cyferek ponieważ pocięłam je a puzzle.
Dla zainteresowanych na końcu posta szablony naszych puzzli do pobrania.


wtorek, 7 lutego 2017

Eksperyment z woreczkiem, wodą i kredkami

Znalazłam na necie fajną akcję pod hasłem "piątki z eksperymentami" a co za tym idzie skarbnicę pomysłów na kolejne eksperymenty z Agnieszką.
I tak dzisiaj coś banalnie prostego ale jakże efektownego a wszystkie składniki posiadałam w domu.
A mianowicie:
woreczek strunowy
kredki i woda.
Do woreczka wlewamy wodę, szczelnie go zamykamy i wbijamy kredki. A efekt..efekt jest taki, że niezależnie od tego ile kredek do niego wbijemy, a nie szczędziła ich Aga, woda i tak nie wypłynie.

Wyjaśnienie:
Wszystko za sprawą polietylenu z którego zbudowany jest woreczek. W momencie gdy polietylen jest rozrywany przez wbijanie w niego kredek, jego cząsteczki zbliżają się do siebie i zaciskają wokół kredek. 




Kalendarz 2017

I jak co roku projekt kalendarza, tym razem ze zdjęciami z sesji fotograficznej o której pisałam - TUTAJ
Tym razem nie tylko projekt ale i zdjęcia mojego wykonania.

gazetka 1/2017

Z pewnym poślizgiem, ale prezentuję kolejną gazetkę składaną prze zemnie.


poniedziałek, 6 lutego 2017

Gra w zbijanie puszek, nauka liczenia

Matematyka towarzyszy nam na co dzień, liczymy drzewa, które w parku mijamy wracając do domu, jesienią liczyłyśmy zbierane liście, schody po których wspinamy się idąc do domu. A w domu ... zawsze znajdzie się okazja do liczenia i tak np, gdy robimy naleśniki liczymy ile łyżek mąki nam potrzeba, gdy robimy sok liczymy ile użyłyśmy pomarańczy. Liczymy ile Aga ma zabawek zwierzątek, ile kartek zamalowałyśmy, ile użyłyśmy pianek do zbudowanej konstrukcji, ile okrągłych płatków zmieściło się na patyczku itd. itd.
Tym razem gramy w zbijanie puszek, ale zanim zaczęłyśmy grę przykleiłam do puszek cyferki od 1 do 10. Dałam Agnieszce papierowe słomki i do każdej puszki  musiała włożyć odpowiednią ilość słomek, co nie było zbyt trudnym zadaniem bo sztukę liczenia do dziesięciu ma opanowaną do perfekcji. Później zrobiło się nieco trudniej.
Puszki ułożyłyśmy na ziemi, najpierw cztery, na nich trzy kolejne i tak aż do jednej puszki na czubku.
Piłką (a mamy ich w domu od groma) zbijałyśmy puszki a punkty-liczby z przewróconych puszek sumowałyśmy.

wiewiórka - strój, przebranie

Strój wykonany do teatrzyku. Na bal przebierańców mam już przygotowanie przebranie superbohatera, ale to innym razem. Puki co przebranie wiewiórki i jak zwykle bywa akurat jak potrzebne były pomarańczowe legginsy lub tunik,a to nic w tym kolorze w sklepach nie można było dostać. Dlatego posłużyłam się posiadaną już tuniką-sukienką koloru czerwonego.
Ogon wielokolorowy (dziwnym trafem pomarańczowej bibuły w sklepie ostała się jedna rolka) z pomarańczowej, brązowej i czerwonej bibuły a na sam koniec jak brakło również czerwonej wysznupałam ze swojej szuflady jeszcze bibułę różową.
Na cały ogon użyłam 5-6 rolek bibuły marszczonej. Każdą rolkę pocięłam na trzy kawałki, a każdy z nich jeszcze ponacinałam.
Drut florystyczny zwinęłam w kształt litery "S". Bibułę złożyłam w trzy warstwy i zwijałam wokoło drutu co i rusz podklejając klejem biurowym w sztyfcie. Gdy już cały drut był owinięty bibułą przyszyłam go na dole oraz na zgięciu litery "S" w górnej części do tuniki.

Ciasto francuskie z kiełbasą, serem i kukurydzą

1 opakowanie ciasta francuskiego
kawałek kiełbasy
kawałek sera żółtego w kostce
2-3 łyżki kukurydzy z puszki
oregano
bazylia

Ciasto wyjmujemy z opakowania,  kroimy na kwadraty (nie za duże-mnie wychodzi 15 sztuk) układamy w formie do maffinek.
Wszystkie składniki farszu mieszamy w miseczce i układamy na cieście francuskim.
Zapiekamy w piekarniku ustawionym na 180 stopni aż do zrumienienia brzegów ciasta (10-15 minut)

naleśniki robi Aga



Moja córcia lubi gotować, powiedziałabym nawet że lubi eksperymentować w kuchni. Puki co na małą skalę dostosowaną do jej wieku. Kilka próbek jej szaleństw przyszło nam już jeść. 
Tym razem padło na naleśniki, aczkolwiek to że to naleśniki było totalną tajemnicą, której nie można nam było z mężem odgadnąć.

Wiem tylko, że Aga wzięła 2 jajka (o czym świadczyły skorupki znalezione później na kuchennym blacie),nie wiem ile dała mąki (trafiła na pszenną co nie jest takie oczywiste przy 5ciu rodzajach w półce stojących obok siebie) ani ile wlała mleka bo nie wolno mi było patrzeć. PO wymieszaniu składników zawołała mnie do kuchni słowami:

sobota, 4 lutego 2017

Tortilla z mieszanką meksykańską i mięsem


1 opakowanie placków tortilli
8 pieczarek
1 podwójna pierś z kurczaka
opakowanie mieszanki meksykańskiej
100-150 g sera zółtego
1 jogurt naturalny
3 ząbki czosnku
paprryka ostra
sól
pieprz

Pierś kroimy w kostkę i podsmażamy, przekładamy do miseczki. Pieczarki obieramy, kroimy w plasterki i smażymy, dodajemy do piersi.

Babka

2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1 szklanka cukru
3 jajka
1/2 kostki margaryny (125g)
2 łyżki śmietany kwaśnej (18%)
2 łyżeczki proszku do pieczenia.

żółtka zmiksować z cukrem na puszystą masę, dodać śmietanę , obie mąki i proszek do pieczenia. Dokładnie połączyć wszystkie składniki.
Z białek ubić sztywną pianę i dodać do masy, delikatnie wymieszać.
Formę smarujemy margaryną, posypujemy kaszą manną. Do tak przygotowanej foremki przekładamy masę, pieczemy ok 45 minut w temperaturze 180 stopni.


piątek, 3 lutego 2017

zabawa z minkami, gra w nastroje-magnetyczna tablica


Z naszą obecnie 5cio latką o emocjach w formie zabawy nieraz rozmawialiśmy. Aga nazywała emocje z obrazków, sama pokazywała emocje... a wachlarz emocji ma wielki.
Tym razem przygotowałam zabawę z różnymi minkami a przy okazji przemyciłam do zabawy grę w emocje.
Pokazuję Agnieszce jakaś minę a ona ma powiedzieć co ona może oznaczać, jakie odczucia jej towarzyszą.
Pytam kiedy ona pokazuje taką minę.
A czasem po prostu Aga ustawia sobie buźki po swojemu. Poprosiła też o wzory wg których będzie mogła na przygotowanej twarzy układać poszczególne elementy.

czwartek, 2 lutego 2017

linoryt - odbitki nieco inaczej.

Linoryt prawdziwym dłutem ciężki byłby do zrobienia dla małego dziecka. Byłyśmy w zeszłym roku na Warsztatach w Muzeum Śląskim gdzie dzieci robiły linoryty na czymś jakby gąbce. Tworzyły je przy pomocy patyczków do szaszłyków.

Gąbkę takową w domu posiadałam (z jakiejś przesyłki, służyła za ochronę), patyczki też więc zrobiłyśmy sobie w domu linoryt.
Przetestowałyśmy i sprawdza się równie dobrze tektura (np z kartonu)

Ziołowe ziemniaki pieczone



1 kg ziemniaków
1 łyżeczka rozmarynu
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka cząbru
Sól himalajska (może być inna, ja obecnie takowej używam)
Pieprz
Ostra papryka
2 łyżki oleju.
Ziemniaki (średniej wielkości)obieramy, myjemy i kroimy na cztery. Posypujemy przyprawami, polewamy olejem i mieszamy aby zioła się równomiernie rozprowadziły).
Na blasze  z piekarnika rozkładamy papier do pieczenia i układamy ziemniaki.
Pieczemy 50-60 minut w 200 stopniach.