Strony

rozwijane menu

środa, 31 sierpnia 2016

maskotka z skarpetki

Szycz nie umiem, nigdy nie umiałam i też nie lubię. Moja aktywność z igłą i nitką ogranicza się do przyszycia guzików.
Agnieszka ma fazę na przytulanki i ma kupnych już całe multum. Spora ich część poszła do przedszkola w zeszłym roku, ale jakoś różnicy w ilości nie zauważam.
A teraz jeszcze w rzeszy tych kupnych pojawiła się jedna ręcznie zrobiona. 
Tak, tak, przełamałam się i sama uszyłam Agnieszce maskotkę z .. kolorowej skarpetki. Zalegały mi w szafie, generalnie skarpetek nie noszę a jak już to na pewno nie takie kolorowe. I tak sobie przeleżały długooo w szafie i w końcu się doczekały wykorzystania.
\Miał być stworek z jednej skarpetki tylko z nogami ale Aga zażyczyła sobie jeszcze rączek więc zrobiłam je z drugiej skarpetki i przyszyłam. Z guziczków oczka a z filcu wycięty uśmiech. Wkład kupiony w IKEI

Chorizo z ciecierzycą i pomidorami

1 opakowanie kiełbasek chorizo
2 pętka kiełbasy śląskiej 
2/3 słoika ciecierzycy
2 cebule
1 puszka krojonych pomidorów
kolendra
kminek
imbir
sól
pieprz
Kiełbasę kroimy w cienkie plasterki lub kostkę. Cebulę w piórka. Kiełbasę i cebulę podsmażamy, dodajemy pomidory, przyprawiamy i dusimy na małym ogniu. Pod koniec dodajemy ciecierzycę i jeszcze razem dusimy 5 minut.

Decoupage na metalowej puszcze i słoiku

Jak to zwykle bywa, gdy mama siada do dekorowania Agnieszka momentalnie znajduję się w pobliżu aby też coś stworzyć. I tak podczas gdy ja kończyłam dekorować puszkę na swoje pędzle techniką decoupage Agnieszka tą samą techniką udekorowała słoik, w którym swoje miejsce znalazły kasztany.
Na mojej puszce znalazły swoje miejsce aniołki, Agnieszka zdecydowała się na kotki.
Puszkę miałam pomalowaną farbą akrylową już od dawna tak więc teraz wystarczyło wyciąć wzór i klejem przeznaczonym do decoupage przykleić serwetkę.
Po wyschnięciu puszkę polakierowałam trzy razy (każda kolejna warstwa gdy poprzednia już wyschła). Na sam koniec kiedy wszystko było suche jeszcze szmatką całość posmarowałam patyną dla efektu postarzenia.

Boraksowe kryształki raz jeszcze

Kryształki z boraksu robiłyśmy już wcześniej - TUTAJ
Eksperyment na tyle się Agnieszce spodobał, że chętnie do niego wraca. Tym razem przypomniał jej się przy okazji kupowania kolejnego zestawu Trefla z serii Science4you. Kryształ z zestawu nam się robi. Tu niestety trzeba się w cierpliwość uzbroić. Na szczęście w domu zapas boraksu mam i aby zadowolić moją niecierpliwą pociechę rozrobiliśmy go w ciepłej wodzie z dodatkiem barwnika. Tym razem całkowicie sama wybierała sobie to co chce zakryształkować więc obyło się bez sznureczków i patyczków na których poszczególne elementy mają wisieć.
I tak w szklankach wylądowały muszelki, piórko i zwinięte wyciorki. Dużo kryształków tym razem też osadziło się na ściankach szklanki. 

Kwiaty bzu z popcornu

Malujemy kwiaty bzu, ale nie będzie to jak zwykle obrazek namalowany farbami. Trochę sobie malowanie urozmaiłyśmy i tak powstał obrazek gdzie kwiaty powstały z popcornu a listki z kolorowego papieru i bibuły.
Materiały:
popcorn
bibuła (tutaj zestaw kupiony w tajgerze z trzema różnymi papierami koloru zielonego)
kartka papieru technicznego bądź z brystolu
klej magic bądź vikol (jak chcemy aby można było od razu malować polecam klej na ciepło)
farby akrylowe
nożyczki

Najpierw przyklejamy popcorn na kształt kwiatów  bzu, malujemy. Z bibuły wycinamy listki. Można (taki był mój zamysł) namalować łodyżkę brązową farbą i wzdłuż niej przykleić listki a można zrobić tak jak Aga tylko poprzyklejać listki.



wtorek, 30 sierpnia 2016

sok z malin na zimę

Maliny z ogródka. Miało być trochę na ciasto ale jak się rozpędziłam w zbieraniu wyszło tego ponad 2 kilo malin i trzeba było szybko coś z nimi zrobić.   
Na każdy kg malin 330 g cukru.
 Maliny wkładamy do słoika i zasypujemy cukrem. Zamykamy i odstawiamy na 24 godziny aby puściły sok. Po tym czasie:
1 . sok bez owoców:
przelewamy sok z owocami do garnka, i na wolnym ogniu doprowadzamy do wrzenia, przecedzamy, przelewamy wo słoiczków, zakręcamy.
2. sok przelewamy do garnka, maliny układam w małych słoiczkach, resztę  na wolnym ogniu doprowadzamy do wrzenia, przecedzamy, zalewamy maliny w słoiczkach, zakręcamy.

Glut z boraksu i kleju

Nie było łatwo i nie obyło się bez kilku prób zakończonych niepowodzeniem. Nie żeby takie nieudane gluty się Agnieszce nie podobały.Zabawa i tak była przednia niezależnie od tego czy glut był twardą grudą czy zbyt wodnisty :)
Tym razem w końcu wyszedł glut o odpowiedniej konsystencji.
Do zrobienia gluta potrzevne są:
boraks
ciepła woda
klej szkolny przezroczysty (zdjęcie poniżej)-znalazłam kilka przepis gdzie było napisane aby użyć vikolu lub podobnego ale z takiego glut wychodził twardy jak skała.
dwie szklanki
barwnik
miseczkę
Do jednej szklanki wlewamy ciepłą wodę i dodajemy 1 łyżeczkę boraksu. Mieszamy do rozpuszczenia się boraksu.

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Lemoniada

-mamo, masz cytrynę?  wyciskacz jest tutaj?
Z tymi słowami przybiegła do kuchni Aga. Wyciągamy elektryczny wyciskacz do cytrusów dobrze Agnieszce znany (często robimy sok z pomarańczy), podaję przekrojoną już na pół cytrynę.
Aga zabroniła sobie pomagać więc mogłam tylko obserwować jak łączy wodę mineralną z sokiem, jak przelewa miksturę do dwóch słoików (na szczęście czystych) i wręcza mnie oraz mężowi  z radosnym okrzykiem:
- zrobiłam dla Was soczek.

koktajl jeżynowo-malinowy

Wracam po pracy, Aga wita mnie słowami:
- mamo nie patrz, mam dla Ciebie prezent
Po otwarciu oczu ukazała mi się miseczka pełna jeżyn i malin. I z tego słodkiego prezentu powstał ten koktajl

1/2 szklanki jeżyn lub coś koło tego
1/2 szklanki malin lub coś koło tego
400 ml maślanki
miód wg uznania

Owoce myjemy, wrzucamy do blendera, dodajemy maślankę, miód i dokładnie miksujemy składniki.

Kwiatek z pojemników po jogurtach

W biedronce można kupić serki z zabawką. Pudełka po nich zostawiałam, Aga używała ich do zabaw. Tak mnie któregoś dnia tchnęło, że górna część pudełek ma ładny kształt który aż się prosi o zrobienie z nich kwiatków.
I tak do zrobienia kwiatków potrzebne są:
Górne części pudełek po jogurcie z zabawką
farby akrylowe
brokat
patyczki do szaszłyków
zielona tasiemka

Pudełka malujemy farbą i jeszcze mokre posypujemy brokatem. Po wyschnięciu wycinamy w ząbki górną część.

Malakoff

25dkg podłużnych biszkoptów
poncz:  
½ szklanki białego wina
50 ml rumu

1-2 łyżeczki cukru

Do przełożenia:  
5-6 łyżek dżemu   
1,5 szkl mleka  
1 budyń waniliowy  
4 łyżki cukru  
25 dkg masła  
3 łyżki cukru pudru  
10 dkg uprażonych migdałów

Ugotować budyń z mlekiem i cukrem, ostudzić. Masło utrzeć z cukrem pudrem. Nie przerywając ucierania dodawać po łyżce zimnego budyniu. 

Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2016

W tym roku miałam okazję być na Festiwalu TNM. Ponieważ musiałam tam być służbowa aby pstryknąć parę fotek jednego stoiska dostałam wejściówkę na dwa dni. Jednego dnia mnie zabranzoletkowali. Służbowa zajęło mi to dwie godziny, ale żal było nie skorzystać z takiej okazji więc zabawiłam nieco dużej.
Drugiego dnia zabrałam córkę ze sobą. Dzieci do 10 roku życia wchodzą za darmo, a Aga ma dopiero 5.
Długo sobie posiedziałyśmy na wiszących fotelach. Można się było pobujać w rytm muzyki :)
Będąc z dzieckiem nie można ominąć strefy dla dzieci gdzie przedszkole Tika prowadziło z dziećmi ciekawe zajęcia artystyczne.
Udało mi się z Agą nawet usiąść na widowni Amfiteatru NOSPRu i posłuchać koncertu.
A wieczorkiem poszłyśmy coś zjeść, a oferta w strefie gastro była dość pokaźna. Potem trzeba było wrócić do domu.
O festiwalu więcej na ich stronie: http://www.festiwalnowamuzyka.pl

I jeszcze kilka zdjęć:
piątek:

czwartek, 25 sierpnia 2016

Pieczątki z warzyw

Pieczątki z kartofla chyba każdy zna. Poszłyśmy z Agą o krok dalej i zrobiłyśmy pieczątki jeszcze z innych warzyw. I tak:
- z kalafiora można zrobić drzewko
- z jabłka i ziemniaka wycięłyśmy różne wzory do odbijania za pomocą foremek do wykrawania ciasteczek
- z kukurydzy wyszedł ciekawy wzorek
- z papryki zrobiłyśmy kwiatek
- z cytryny kółeczko we wzorek
Miała być jeszcze róża z kapusty pekińskiej lub naci selera, ale nie doczekały.

Glina rzeźbiarska

Kolejna fajna rzecz dorwana w sklepie. Tym razem opanowałam sklep animatora w Katowicach, okazało się, że można tam dużo fajnych rzeczy kupić w dobrych cenach.
Kilka dni wcześniej bawiłyśmy się masą papierową kupną. Teraz sprawdzamy jak się sprawdza glinka rzeźbiarska. Jest trochę bardziej plastyczna, lepiej się z niej lepi.
Ja zrobiłam miseczkę, która czeka jeszcze na pomalowanie. Agnieszka zrobiła róg.
Moją miseczkę wypaliłam w piekarnika, Agnieszki róg sechł w warunkach domowych i po kilku dniach był już twardy jak skała.
Producent zapewnia że glinka jest wielorazowego użytku, wystarczy ją zmoczyć aczkolwiek tego nie sprawdzałam. Gdzieżbym śmiała niszczyć róg córci :)

sałatka dla rodziców

Agnieszka ma dwa zwierzątka: chomika i królika. A obecnie dostaliśmy pod opiekę na kilka dni świnkę morską. Istne zwierzyniec. Aga dobrze to nasze małe ZOO dokarmia. Codziennie świeży zapas warzywek dla każdego, mają się jak w raju te nasze gryzonie.
Któregoś dnia Agnieszka nie ograniczyła się tylko do zwierząt, ale i rodzicom zrobiła sałatkę.
Samodzielnie swoim nożykiem potroiła ogórka, fasolkę i jabłko. Na koniec dorzuciła kilka pomidorków koktajlowych.  Dumna z siebie i szczęśliwa zaniosła tacie jako pierwszemu swoje dzieło i kazała jeść:)
Nadmienić należy, że fasolka była nie ugotowana, ogórek nie obrany jak również jabłko. Ale starania Agi .. bezcenne.

A sałatka cichaczem wylądowała u zwierzaków (mam nadzieję, że nie padną z przejedzenia) a my puste talerze wręczyliśmy Agnieszce z całą litanią pochwał :)

środa, 24 sierpnia 2016

Masa piaskowa elefun



Przeróżnych mas plastycznych już trochę z Agnieszką przerobiłyśmy, zawsze jest przy tym sporo zabawy a przy tym jest to dobre ćwiczenie manualne i kreatywne.
Od jakiegoś czasu chodzi za mną zrobienie z Agą piaski kinetycznego samodzielnie, przepis już mam tylko czeka na realizację. 
W jednym takim sklepie natknęłam się na masę piaskową, z opisu można wywnioskować, że ma podobne właściwości jak piasek kinetyczny. Przy czym cena tego zestawu na który się natknęłam była nieporównywalnie korzystniejsza od kinetycznego który można dostać w sklepach.
Zestawów było kilka, jeden w kolorze zbliżonym do prawdziwego piasku i dwa zestawy z masą kolorową. 
Zdecydowałam się na ten barwy naturalnej z którego można zbudować samodzielnie mini zamek.
W pudełku było 800 g masy, foremki w kształcie wierz, wieżyczek i generalnie wszystko co potrzebne do zbudowania zamku oraz mata na której można pracować.
Masa ta nie jest sypka, ale też nie jest tak zwarta jak np. ciastolina. Można ją przesypywać przez palce ale można (po dobrym ubiciu) zrobić z niej zwartą kulę jak z ciastoliny czy jak na zdjęciach poniżej stojące wieżyczki zamku. Gdy zamek nam się znudzi w każdej chwili można go w rękach rozbić na sypki w konsystencji piasek.

Potrawka z kurczaka z makaronem

1 podwójna pierś z kurczaka
80 g koncentratu pomidorowego (mały słoiczek)
½ litra bulionu warzywnego
2 małe cebule
2 marchewki
2 ząbki czosnku
Makaron – op. 400 g.
Przyprawa do kurczaka
Papryka ostra
Pieprz
Sól
łyżeczka cynamonu
cząber
tymianek
Piersi z kurczaka myjemy, czyścimy, kroimy w kostkę, podsmażamy (ja to robię garnuszku w którym gotuję docelowo potrawę)

Brak prądu

Kilka dni temu na osiedlu wyłączyli prąd na kilka godzin. Była godzina 18 więc jeszcze względnie jasno. Agnieszka akurat oglądała bajki na rozładującym się już tablecie w swoim pokoju.
Po niedługiej chwili przybiega do nas i ze świętym oburzeniem na twarzy nasza prawie pięciolatka woła:
- Tablet nie działa
Tatuś począł swojej latorośli tłumaczyć, że wyłączyli prąd i coś ciężko im szło to porozumienie, tatuś tłumaczył że trzeba poczekać a córcia tacie tłumaczyła, że ona potrzebuję obejrzeć bajkę i jak to prąd wyłączyli przecież jest jasno. Tatuś posłużył się przykładem:
Tata: jak otworzysz lodówkę to się światło nie zapali
Aga leci sprawdzić lodówkę i również biegiem wraca:
Aga: wszystko widzę jak otwieram lodówkę
Tata: ale światełko się nie zapaliło. Spróbuj zapalić światło
Próba zapalenia spełzła na niczym a Agnieszka dała  w końcu za wygraną. 

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Biżuteria z makaronu

O farbowaniu makaronu już było - TUTAJ
Przyszedł czas na jego wykorzystanie. Wiele pomysłów było, kilka już zrealizowałyśmy. Jednym z nich jest biżuteria z kolorowego materiału.
Potrzebne są:
makaron oczywiście
tasiemki
cienka gumka.
Makaron wg własnego pomysłu nawlekamy na tasiemki bądź gumki, wiążemy i gotowe.

Gotowa masa papierowa

W sklepach trwa akcja "powrót do szkoły", Aga jak na razie chodzi do przedszkola i tego wszystkiego jeszcze nie potrzebuję.
Natomiast warto zaglądać w takie działy bo można coś fajnego znaleźć. I tak na przykład w jednym sklepie dorwałam masę papierową gotową do użycia w okazyjnej cenie.
Wcześniej robiłam taką sama, aczkolwiek jest z tym dość dużo pracy. Dlatego skusiłam się na tę gotową i nie żałuje.
Masa jest bardzo plastyczna i można z niej wyczarować fajne figurki, a po wyschnięciu robi się twarda i można ją spokojnie pomalować.
A jeśli w trakcie tworzenia coś nam odpadnie to nic straconego, wystarczy trochę wody i wszystko można naprawić. 

Wieszak na medale

Aga ma coraz więcej medali, które wiszą na drzwiczkach szafy. Chciałam zrobić mojej pociesze oryginalny wieszak na medale na którym będzie można jeszcze dokładać kolejne zdobycze. Dziadek Agnieszki miał w piwnicy grubą deskę a przy ogródku rośnie wierzba mandżurska.
Większą część pracy przy wieszaku wykonał właśnie dziadek Agnieszki.
Do wykonania wieszaka oprócz dechy i gałęzi pokrzywionej wierzby wykorzystaliśmy jeszcze lakierobejcę w dwóch kolorach oraz wkręty.
Deskę po wyszlifowaniu dziadek polakierował. Gałęzie po wyczyszczeniu z kory też zostały polakierowane i przyśrubowane do deski.
Z tyłu przykręcił dziadek jeszcze haczyki.
I wszystko pięknie oprócz jednej rzeczy. Agnieszka wieszaka nie zatwierdziła tak więc jej medale dalej wizą na szafie. Natomiast wieszak pojechał do kuzyna córki, który też ma ich już kilka.

Obraz w pasy

Inspirację do tego pomysłu znalazłam w necie, tylko tam na czystym podobraziu naklejało się taśmę  papierową i tworzyło się kolorowe figury z białymi ramkami.
Ja już miałam podobrazie pomalowane bardzo kolorowo. Dzieło moje które mi się nie podoba i nie miałam co z tym zrobić. 
A ponieważ taśmę papierową w domu też miałam i farby akrylowe (w tym przypadku biała) w ilości znacznej też są to wzięłyśmy się z Agnieszką do dzieła.
Przykleiłam pasy paśmy papierowej a Agnieszka malowała (a właściwie tapowała) po płótnie. Aby przykryć kolor pod spodem potrzebowałyśmy aż trzech warstw białej farby. 
Niby nic a frajdę to moje dziecko miała niezłą :)

Obraz z bibuły i wody

Trochę inny pomysł na malowanie a przy tym "obrazek" który stworzymy możemy potem wykorzystać do innych prac jako papier z ciekawym efektem kolorystycznym.
Papier musi być nieco grubszy, My używałyśmy papieru do malowania akrylami, akwarelami i innymi o grubości 250g/m2. Można takie kupić w sklepach plastycznych.
Aga zrobiła dodatkowo drugi na małym podobraziu.
Papier spryskujemy wodą i przykładamy bibułę. Po chwili możemy ją ściągnąć i obrazek gotowy :)


wtorek, 16 sierpnia 2016

dźwiękowe instrumenty tuby

Instrumentów muzycznych Aga kilka w domu ma, głównie drewnianych, które kiedyś je kupiliśmy. Tak więc nie było może potrzeby robienia jeszcze samemu, ale jak się okazało Agnieszce spodobało się takie zrobione przez mamę a przy okazji dowiedziała się, że różne rzeczy zamknięte w podobnych pojemnikach wydają różne dźwięki.
Do zrobienia dźwiękowych tub użyłam dwóch rodzai rolek po papierowych ręcznikach.
Małe grzechotki powstały z dwóch złożonych razem korków.
do środka wsypałam:
groch
mały makaron
ryż.
Do sklejenia użyłam kolorowych błyszczących papierów samoprzylepnych oraz kolorowej taśmy klejącej. Do kupienia w Tajgerze, 


Gra w kręgle z kubeczków


Z tych kubeczków był już slalom i inne zabaw kijem do golfa - TUTAJ
Te same kubeczki można wykorzystać w grze podobnej do kręgli tylko u nas kubeczki stały jeden na drugim.  
A dla utrudnienia mama dostała piłkę zmyłkę.- tak dla pewności żeby to Agnieszka wygrała ;)

Kolorowa woda i sól

Eksperyment, który nie do końca nam wyszedł, ale zabawy i tak było sporo. Główny składnik dobrej zabawy w końcu był, czyli woda.
Do  5 szklanek wlałyśmy wodę, zabarwiłyśmy ją tym razem farbami akrylowymi i do każdej wsypałyśmy sól w następujących proporcjach:

1 szklanka - 1 łyżka soli
2 szklanka - 2 łyżki soli
3 szklanka - 3 łyżki soli
4 szklanka - 4 łyżki soli
5 szklanka - 5 łyżek soli

Sól trzeba wymieszać do dokładnego rozpuszczenia. W ten sposób wodą w każdej szklance miała inną gęstość. 
Eksperyment miał polegać na dobieraniu do słomki wody po kolei z każdej szklanki i dzięki różnej gęstości miała się nie mieszać. Nam się wymieszała.
Jednakowoż Agnieszce to nie przeszkadzała i bawiła się w mieszanie, przelewanie itp

Burza z pianki do golenia

Trochę to zabawa, trochę eksperyment. 
Potrzebne są
Kilka szklanek z zabarwioną wodą (bibułą bądź barwnikami)
Jedna szklanka z czystą wodą
pianka do golenia
pipeta

do szklanki z czystą wodą wyciskamy pianę do golenia. Teraz pipetą nabieramy kolorową wodę i wciskamy na piankę do golenia. Po pewnym czasie kolorowa woda przebije się przez piankę  tworząc ciekawe esy floresy w czystej wodzie.


zakładka do książki decoupage

Książek dużo czytam, zakładki papierowe wiecznie niszczyłam, gdzieś mi wsiąkały. Zrobiłam sobie trwalszą  techniką decoupage.
Użyłam
drewnianej surowej zakładki
serwetki z afrykańskim wzorem
farb akrylowa.
pędzelków
kleju i werniksu do decoupage 

Zakładkę wyczyściłam  z wszystkich zabrudzeń i pomalowałam. Z serwetki wycięłam wzór.
Zakładkę po wyschnięciu posmarowała klejem i ostrożnie przyłożyłam serwetkę. Wygładziłam i nałożyłam pierwszą warstwę lakieru.
Zakładkę lakierowałam 3 razy, każda kolejna warstwa gdy poprzednia dokładnie wyschła.
Po wyschnięciu delikatnie wyszlifowałam boki.

poduszka superbohater

Gdzieś na jakiejś imprezie Aga dostała bawełnianą szmatkę do zrobienia poduszki. Kupiłam kilka farb do malowania na materiale. 
Po pomalowaniu trzeba odczekać dobę a potem należy pomalowany materiał wyprasować. Dziadek dwa kawałki słysz zostawiają otwór na wypełnienie, które mam i czekam aż Aga przywiązana do szmatki pozwoli zrobić z niej podusię :)

sałatka z kurczakiem i fasolą

1 podwójna pierś z kurczaka
1 puszka fasoli czerwonej
1 puszka groszku
4 jajka ugotowane na twardo
majonez 
1 małe opakowanie jagurtu naturalnego
sól
pieprz
curry

Kurczaka, myjemy, obieramy z błon, kroimy w kostkę, przyprawiamy solą, pieprzem i curry. Smażymy.
Jajka kroimy w kostkę. Wszystkie składniki razem mieszamy, Robimy sos pół na pół jogurt z majonezem. Przyprawiamy do smaku 


longery

naleśniki

ser żółty - polecam do tego ser żółty wędzonyparówki lub cienkie kiełbaski
bułka tarta
jajko

na naleśnik kładziemy plasterek sera, dwie parówki. Zwijamy jak krokiety, panierujemy bułką tartą i jajkiem i smażymy.
Podawać same bądź z dowolną sałatką.

Ale żadnych oszuków

Mamy w coś grać, w jedną z zabaw na dwore, ustalamy zasady a na koniec Aga grozi nam palcem i mówi:
- Ale żadnych oszuków

Babeczki pajączki

Aga wstaje rano i mówi:
- upieczmy coś
- a co byś chciała upiec?
- tort, tort pająk
 - tort będziemy piekły za dwa miesiące na twoje urodziny. Może ciasto, ciasteczka, babeczki?
- BABECZKI, babeczki pająki

No i tym sposobem postały takie oto babeczki:
Składniki na babeczki:
2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szklanki cukru
1 jajko
1/2 szklanki oleju
1 szklanka mleka
Wszystkie składniki dokładnie łączymy, przelewamy do formy na babeczki i pieczemy w temperaturze 180 stopni do suchego patyczka.

Dodatki do zrobienia pajączków:
barwnik - dodajemy w czasie robienia babeczek i pieczemy kolorowe
wafle - moczymy, zwijamy, składamy i suszymy w piekarniku. Z jednego okrągłego wafla wychodzi 8 odnóży.

dekoracja ścienna ze skarbów nadmorskich

Z nad morza przywiozłam całkiem pokaźną ilość muszelek, piór oraz patyczków wyrzuconych przez morze.
Oprócz tego co przywiozłam znad morza potrzebowałam:
lakieru
żyłki
powrozu (Aga z tatą zrobili go samodzielnie w Warowni Inwałd)
kleju na ciepło.
Muszelki polakierowałam - lakier wydobył z nich trochę koloru.
Najpierw na stole ułożyłam kompozycję jaką chciałam uzyskać, żyłkę pocięłam na odpowiednie kawałki (miałam cienką więc złożyłam ją na trzy), przywiązałam do patyczków i do niej przykleiłam klejem na ciepło muszelki.
Do największego patyczka przywiązałam powróz i gotowe.

Malowanie kamieni - potwory, babeczki,robaczki

Kiedyś już malowałyśmy kamienie farbami, ostało nam się jeszcze kilka biedronek, które "buszują" po Agnieszki meblach.
A ponieważ Agi kolekcja kamieni powiększa się w szybkim tempie zaproponowałam jej kolejne dekorowanie kamieni.
Tym razem kupiłam lakiery do paznokci w różnych kolorach. Do tego różne dekoracje, które w domu zawsze mam, takie jak pomponiki, brokat czy oczka.
Ponieważ lakier do paznokci ma swój specyficzny zapach z malowanie m przeniosłyśmy się na balkon.

czwartek, 4 sierpnia 2016

Gra w golfa z przeszkodami

Agnieszka golfa lubi, w domu mamy piłeczki i mini kij do golfa. Czasem jak jesteśmy gdzieś gdzie jest mini golf to gra z tatusiem. Czasem też w domu gra coś na kształt golfa. Dołek robimy z plastikowego pojemnika (a`la bramka). A tym razem zrobiłyśmy trochę trudniej,  
Styropianowe kubeczki obkleiłyśmy naklejkami (samo to było niezłą zabawą). OD środka włożyłam do każdego trochę plasteliny, aby się nie przewracały.
Kubeczki ułożyłam na podłodze w przedpokoju i Aga miała slalom, musiała przeprowadzić piłeczkę od jednego końca przedpokoju na drugi.

środa, 3 sierpnia 2016

Gumowe kości

Do tego eksperymentu potrzebne będą:
dwie kosteczki z kurczaka
ocet
słoik

trochę cierpliwości.
Kości myjemy, oczyszczamy z resztek mięsa.
Do słoika wlewamy ocet i wkładamy jedną kość (drugą zostawiamy dla porównania) zakręcamy i odstawiamy na kilka dni.
Po tym czasie kość wyjmujemy ze słoika, płuczemy pod bieżącą wodą i sprawdzamy efekt: kość zrobiła się miękka jak guma. 


solne wykopaliska

Bardzo prosta do zrobienia zabawa dla dzieci. Wystarczy sól, trochę wody, eksponat który dzieci mają  wydobywać i pojemnik.
Sól mieszamy z odrobiną wody w pojemniku, zakopujemy eksponat - u nas dinozaur i odstawiamy na dobę lub dwie. 
A potem młoteczki do ręki i odkopujemy :)

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Balonowa wodna zabawa

Zamysł był inny a wyszło jeszcze inaczej. Niezależnie od wszystkiego i tak zabawa jest :)
Balony napełniamy wodą i zawiązujemy. Przywiązujemy do drzewa.
Dziecko dostaje patyk i próbuje rozbić balon.
Agnieszce żadnego rozwalić się nie udało.
Zabawa dobra na ogródku podczas upalnych dni a dzieci w strojach które można pomoczyć (woda tryskająca z pękających balonów wszystkich może opryskać.

Schab duszony z pieczarkami.

ok. 400 g schabu pokrojonego w plastry
30 dag pieczarek
2 małe cebule
3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
sól
pieprz
papryka ostra lub słodka
ziele angielskie
liść laurowy
bazylia

Schab kroimy w paseczki, przyprawiamy solą i pieprzem i podsmażamy w rondelku. Wyciągamy.
Cebulę kroimy w piórka podsmażamy, wyciągamy.
Pieczarki obieramy, kroimy w plasterki, podsmażamy w rondelku.
Dodajemy do pieczarek schab i cebulę.

Dźwiękowe zabawy z rękawiczkami

Tym razem trenujemy uszy i rozpoznawanie po dźwięku.
Do rękawiczek wsypujemy różne przedmiotu, u mnie były to:
duże koraliki
ryż
sianko
makaron
mąka
groch
nakrętki

Rękawiczki po włożeniu nadmuchałam i związałam gumką recepturką.
Agnieszka grzechotała każdą rękawiczką, macała i zgadywała co jest w środku.
Przy okazji wyszły nam z tego niezłe instrumenty ponieważ każda rękawiczka wydawała inny dźwięk.