Taka mała wnęka, najpierw stały tam kwiaty, duże kwiaty. Potem stoliczek i krzesełka.
Obecnie jest to kącik chłopaków, przewijał mata i białe ściany. I właśnie te białe ściany tak mi tam nie pasowały. Powiesiłam kilka zdjęć wszystkich moich dzieci. Teraz nawet chłopcy chętnie patrzą na ściany.
- Strona Główna
- samo życie
- reportaże
- tutoriale
- kulinaria
- praca
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty
środa, 26 lutego 2020
poniedziałek, 14 stycznia 2019
27 Tyski Finał WOŚP
W sobotę wspieraliśmy orkiestrę oraz wybraliśmy się całą rodziną na Zabrzański Bieg WOŚP.
W niedzielę za to WOŚP w Tychach. Tym razem będąc w pracy wraz z ambulansem do poboru krwi.
W niedzielę za to WOŚP w Tychach. Tym razem będąc w pracy wraz z ambulansem do poboru krwi.
wtorek, 11 września 2018
Chorzowskie ZOO i poszukiwanie pieczątek
ZOO w Chorzowie co jakiś czas odwiedzamy, nie za często, jednego roku nie było nas w cale a kolejnego byliśmy trzy razy. Wszystko zależy od okoliczności :)
Po za tym Agnieszka interesuje się coraz bardziej dlaczego te zwierzęta są w ZOO oraz dlaczego ptaki nie odlatują, szczególnie ten ostatni aspekt ją razi.
Po za tym Agnieszka interesuje się coraz bardziej dlaczego te zwierzęta są w ZOO oraz dlaczego ptaki nie odlatują, szczególnie ten ostatni aspekt ją razi.
poniedziałek, 13 sierpnia 2018
Zabrze Kopalnia Królowa Luzia - trasa rodzinna
Aga zaliczyła już z nami podziemia, jaskinie i bunkry. DO
kopani zabraliśmy ją po raz pierwszy.
Na pierwszy rzut poszła trasa rodzinna na kopalni Królowa
Luiza. Tam nie schodzi się głęboko, raptem na 10 metrów.
My już parokrotnie byliśmy na kopalni Guido w Zabrzu i będąc
na tej wycieczce z córką czułam swego rodzaju Déjà vu.
Przewodnicy chyba tego samego tekstu uczą się i mówią ten sam na każdej
kopalni.
A szkoda, myślałam że trasa rodzinna będzie bardziej atrakcyjna
przez wzgląd na dzieci (w tej wycieczce udział brać mogą dzieci od 3 lat). Aga
się trochę wynudziła i chyba nie tylko ona jedna sądząc po zachowaniu dzieci.
Najlepszą atrakcją (co widać po minie córci) była
przejażdżka kolejką.
wtorek, 7 sierpnia 2018
Jak zrobić nakładkę bokeh na obiektyw
Od jakiegoś czasu moje obowiązki zawodowe poszerzyły się o fotografię, a ponieważ zawsze lubiłam robić zdjęcia to ta alternatywa bardzo mi się spodobała. Cały czas staram się dokształcać i robić coraz lepsze zdjęcia.
W ten sposób natknęłam się na zdjęcia z pięknym rozmyciem tła, które zwie się bokeh.
Nie trwało długo abym sama takie robiła.
Może zacznę od tego aby wyjaśnić co to jet bokeh:
Bokeh (wym. boke) to transliteracja japońskiego słowa bo-ke lub boke oznaczającego rozmycie, opisującego w fotografii sposób oddawania nieostrości obiektów znajdujących się poza głębią ostrości. Końcówkę "h" dodano w 1996 roku w celu zbliżenia jego angielskiej wymowy do dwu sylabowej wymowy japońskiej". Standardowo jasne obiekty rozmywają się w kształt otworu przysłony. Im więcej listków przysłony, tym otwór bardzie przypomina koło.
W ten sposób natknęłam się na zdjęcia z pięknym rozmyciem tła, które zwie się bokeh.
Nie trwało długo abym sama takie robiła.
Może zacznę od tego aby wyjaśnić co to jet bokeh:
Bokeh (wym. boke) to transliteracja japońskiego słowa bo-ke lub boke oznaczającego rozmycie, opisującego w fotografii sposób oddawania nieostrości obiektów znajdujących się poza głębią ostrości. Końcówkę "h" dodano w 1996 roku w celu zbliżenia jego angielskiej wymowy do dwu sylabowej wymowy japońskiej". Standardowo jasne obiekty rozmywają się w kształt otworu przysłony. Im więcej listków przysłony, tym otwór bardzie przypomina koło.
poniedziałek, 6 sierpnia 2018
Mini Tour de Pologne w Katowicach
Aga w tym roku mogła startować w paradzie rowerowej z racji wieku i tego, że nauczyła się jeździć na rowerze.
Nauczyła się jakieś dwa miesiące temu dlatego zapisaliśmy ją na trasę katowicką, krótszą o połowę od tej w naszym mieście - Zabrzu.
Jak tylko córcia dowiedziała się o takiej inicjatywie, i że ją zapisałam od razu zaczęła ćwiczyć na rowerze i liczyć dni do tego wydarzenie.
Nauczyła się jakieś dwa miesiące temu dlatego zapisaliśmy ją na trasę katowicką, krótszą o połowę od tej w naszym mieście - Zabrzu.
Jak tylko córcia dowiedziała się o takiej inicjatywie, i że ją zapisałam od razu zaczęła ćwiczyć na rowerze i liczyć dni do tego wydarzenie.
poniedziałek, 30 lipca 2018
Zaćmienie księżyca 27 lipca 2018
Z mojego balkony na czwartym piętrze w Zabrzu miałam świetny widok na zaćmienie księżyca.
Nie mogłam nie skorzystać i nie zrobić zdjęć.
Tutaj kilka z nich.
Dla zainteresowanych podaję parametry jakie wykorzystałam zarówno do zaćmienia jak do księżyca. Te drugie może komuś się przydadzą :)
Nie mogłam nie skorzystać i nie zrobić zdjęć.
Tutaj kilka z nich.
Dla zainteresowanych podaję parametry jakie wykorzystałam zarówno do zaćmienia jak do księżyca. Te drugie może komuś się przydadzą :)
poniedziałek, 23 kwietnia 2018
Duckie Deck w Katowicach
Duckie Duck zawitał do Katowic po raz drugi. I my po raz drugi odwiedziłyśmy Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach. Tym razem również bardzo nam się podobało.
My zapisane byłyśmy w sobotę na dwa zajęcia z robotami i programowanie, które się córci bardzo podobały. Możliwość zaprogramowania małego robocika tak aby jechał gdzie chcesz, wydawał różne dźwięki i świecił różnymi kolorami to fajna zabawa, ale i nauka.
Między jednymi a drugimi warsztatami bawiłyśmy się w strefie otwartej. Tam również było dużo stoisk interaktywnych z których z Agą skorzystałyśmy.
My zapisane byłyśmy w sobotę na dwa zajęcia z robotami i programowanie, które się córci bardzo podobały. Możliwość zaprogramowania małego robocika tak aby jechał gdzie chcesz, wydawał różne dźwięki i świecił różnymi kolorami to fajna zabawa, ale i nauka.
Między jednymi a drugimi warsztatami bawiłyśmy się w strefie otwartej. Tam również było dużo stoisk interaktywnych z których z Agą skorzystałyśmy.
niedziela, 15 kwietnia 2018
Wyprawa w góry: Równica
Ładna pogoda zachęciła nas do wypadu w góry. Oboje z mężem swego czasu po górach chodziliśmy.
Teraz chodzimy we trójkę z naszą córcią.
W sobotę zabraliśmy ja na Równicę (884 m.). Ruszyliśmy z Ustronia wzdłuż Wisły w poszukiwaniu czerwonego szlaku, którym ruszyliśmy na szczyt łagodniejszą stroną. Stromą i krótszą wracaliśmy do Ustronia.
Teraz chodzimy we trójkę z naszą córcią.
W sobotę zabraliśmy ja na Równicę (884 m.). Ruszyliśmy z Ustronia wzdłuż Wisły w poszukiwaniu czerwonego szlaku, którym ruszyliśmy na szczyt łagodniejszą stroną. Stromą i krótszą wracaliśmy do Ustronia.
czwartek, 29 marca 2018
Szaleństwa bańkami mydlanymi firmy Tuban
Od rana padał deszcz. Aga chodziła od okna do okna czekając aż przestanie padać bo dzisiaj miałyśmy w planach spacer i bańki mydlane :)
W końcu się do czekała i mogłyśmy wyjść.
poniedziałek, 5 marca 2018
City Trail 2017/2018
Kolejny sezon City Tail za nami. Aga zaliczyła cztery z sześciu biegów.
A to zdjęcia z ostatniego, marcowego biegu.
Teraz Aga z niecierpliwością czeka na galę wręczenia medali i nagród :)
A to zdjęcia z ostatniego, marcowego biegu.
Teraz Aga z niecierpliwością czeka na galę wręczenia medali i nagród :)
sobota, 20 stycznia 2018
Akademia Duckie Deck
W ten weekend (20-21 stycznia) w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach odbywa się Akademia Ducie Deck. Jest to świetny pomysł na rodzinne spędzenie czasu.
Z Agnieszką byliśmy na kilku warsztatach a w przerwie między nimi bawiłyśmy się w strefie otwartej pełnej interaktywnych stanowiska.
Na akademię oraz warsztaty wstęp jest darmowy więc nic nie płacąc można spędzić bardzo produktywnie i twórczo czasz rodziną. Świetna inicjatywa.
Więcej o akademii tutaj:
https://akademia.duckiedeck.com/
Warsztaty pt. Maszyna Goldberga
Z Agnieszką byliśmy na kilku warsztatach a w przerwie między nimi bawiłyśmy się w strefie otwartej pełnej interaktywnych stanowiska.
Na akademię oraz warsztaty wstęp jest darmowy więc nic nie płacąc można spędzić bardzo produktywnie i twórczo czasz rodziną. Świetna inicjatywa.
Więcej o akademii tutaj:
https://akademia.duckiedeck.com/
Warsztaty pt. Maszyna Goldberga
środa, 22 listopada 2017
Park Śląski - karmimy wiewiórki
W tym roku po raz pierwszy robię kalendarz adwentowy. I nie tylko będą cukierki, ale też zadania. Jednym z nich będzie rodzinny wypad do parku z orzeszkami dla wiewiórek.
Jest takie miejsce w Parku Śląskim gdzie zawsze można na nie liczyć.
Niemniej jednak postanowiliśmy sprawdzić czy nic się w tym temacie nie zmieniło. Oczywiście nie zapomnieliśmy o orzeszkach.
Wiewiórki są, i nie tylko one. Chętnych na orzeszki nie brakło, co widać na zdjęciach:)
Jest takie miejsce w Parku Śląskim gdzie zawsze można na nie liczyć.
Niemniej jednak postanowiliśmy sprawdzić czy nic się w tym temacie nie zmieniło. Oczywiście nie zapomnieliśmy o orzeszkach.
Wiewiórki są, i nie tylko one. Chętnych na orzeszki nie brakło, co widać na zdjęciach:)
czwartek, 26 października 2017
środa, 16 sierpnia 2017
Pieniny: Zamek w Niedzicy, Zamek w Czorsztynie
W ten weekend spędziliśmy pod znakiem zamków, kolejne na naszej trasie trochę dalej to Zamki w Pieninach: Zamek w Niedzicy, a po przepłynięciu statkiem jeziora Czorsztyńskiego, Zamek w Czorsztynie.
Zamek w Niedzicy jest lepiej odrestaurowany a w jednej z jego części można nawet wynająć pokój.
Niestety forma zwiedzania była daleka od przyjemnych. Zamek idzie na ilość zwiedzających a nie na jakość zwiedzania i tak w grupie 50-cio osobowej z przewodniczką tłoczyliśmy się w ciasnych pomieszczeniach. Może innym to pasuje, ale ja osobiście nie widzę nic przyjemnego w zwiedzaniu w tłumie stłoczona jak sardynki i idąc gęsiego przy ścianie czy sznurze i w pośpiechu bo przewodniczka goni dalej.
Zamek w Czorsztynie można było zwiedzać samemu w swoim tempie. I mimo że ten zamek jest nieco bardziej nadszarpnięty zębem czasu dużo bardziej nam się podobał a jego zwiedzanie było dużo przyjemniejsze. Oczywiście najpierw trzeba było wejść na stromą górę na której się znajdował.
Zamek w Niedzicy jest lepiej odrestaurowany a w jednej z jego części można nawet wynająć pokój.
Niestety forma zwiedzania była daleka od przyjemnych. Zamek idzie na ilość zwiedzających a nie na jakość zwiedzania i tak w grupie 50-cio osobowej z przewodniczką tłoczyliśmy się w ciasnych pomieszczeniach. Może innym to pasuje, ale ja osobiście nie widzę nic przyjemnego w zwiedzaniu w tłumie stłoczona jak sardynki i idąc gęsiego przy ścianie czy sznurze i w pośpiechu bo przewodniczka goni dalej.
Zamek w Czorsztynie można było zwiedzać samemu w swoim tempie. I mimo że ten zamek jest nieco bardziej nadszarpnięty zębem czasu dużo bardziej nam się podobał a jego zwiedzanie było dużo przyjemniejsze. Oczywiście najpierw trzeba było wejść na stromą górę na której się znajdował.
niedziela, 13 sierpnia 2017
Szlak Orlich Gniazd: Rabsztyn, Bydlin i Pilcza
Tym razem odwiedziliśmy Zamek w Rabsztynie, Zamek w Bydlinie oraz Zamek Pilcza.
poniedziałek, 7 sierpnia 2017
Zamek Ogrodzieniec i XX Turniej Rycerski
Z wizytą przyjechała do nas moja ciocia,
mieszkająca w Aleksandrowie Kujawskim. Zabraliśmy ją na rodzinna
wycieczkę najpierw do Kopalni Guido a później na Zamek w Ogrodzieńcu.
Na zamku Agnieszka postanowiła być naszym niepisanym przewodnikiem i poszła pierwsza a raczej pobiegła szlakiem :)
Oj przegoniła nas ta nasza Zmorka po zamku. Zwiedzanie odbyło się perszingiem, od zakręconych schodów aż w głowie się kręciło ... wszystkim oprócz Agnieszki :) Na szczęście wytchnąć było nam dane podczas pokazów rycerskich, które w ten weekend (5-6 sierpnia 2017 r.) się odbywały.
A na zakończenie tor saneczkowy i tylko ekstremalna prędkość wywoływała uśmiech na ustach mojej pociechy.
Na zamku Agnieszka postanowiła być naszym niepisanym przewodnikiem i poszła pierwsza a raczej pobiegła szlakiem :)
Oj przegoniła nas ta nasza Zmorka po zamku. Zwiedzanie odbyło się perszingiem, od zakręconych schodów aż w głowie się kręciło ... wszystkim oprócz Agnieszki :) Na szczęście wytchnąć było nam dane podczas pokazów rycerskich, które w ten weekend (5-6 sierpnia 2017 r.) się odbywały.
A na zakończenie tor saneczkowy i tylko ekstremalna prędkość wywoływała uśmiech na ustach mojej pociechy.
poniedziałek, 10 lipca 2017
Obcujemy z naturą - Dolinka Murckowska
Gdy byłam w wieku Agnieszki chodziłam tam na basen, teraz z córcią
chodzę obcować z naturą:) Aga z Karolem próbowali łapać wszystko co żyje
w słoiki, ja próbowałam łapać wszystko w
obiektyw. Natomiast mężuś z moim bratem ... czasem ich widać hen hen
daleko na ławeczce delektują się ciszą i spokojem 
wtorek, 20 czerwca 2017
Występ podczas Festynu Rodzinny przy parafia NSPJ w Katowicach Murckach
Po raz kolejny przedszkolaki miały swój występ, tym razem na festynie parafialnym. Pogoda tym razem była piękna a i występ coraz lepszy :)
Gryfny Bieg w parku Śląskim 2017
17 czerwca odbył się po raz kolejny Gryfny Bieg w Parku Śląskim.
Mój w nim udział po raz trzeci sprowadza się do robienia zdjęć w strefie koloru czerwonego gdzie kolorowymi proszkami holi sypią pracownicy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i krwiolecznictwa. W tym roku po raz drugi z pomocą wolontariuszy.
I po raz trzeci zabrałam ze sobą córcię, której bardzo spodobał się pomysł sypania proszkiem w biegaczy.
Jej przygodę z bieganiem dwa lata temu rozpoczął właśnie ten bieg.
W trakcie sypania proszkiem Agnieszka powiedziała, że ona też chce biec. W tej imprezie nie ma biegów towarzyszących dla dzieci, ale jak się okazało jest wiele innych.
Mój w nim udział po raz trzeci sprowadza się do robienia zdjęć w strefie koloru czerwonego gdzie kolorowymi proszkami holi sypią pracownicy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i krwiolecznictwa. W tym roku po raz drugi z pomocą wolontariuszy.
I po raz trzeci zabrałam ze sobą córcię, której bardzo spodobał się pomysł sypania proszkiem w biegaczy.
Jej przygodę z bieganiem dwa lata temu rozpoczął właśnie ten bieg.
W trakcie sypania proszkiem Agnieszka powiedziała, że ona też chce biec. W tej imprezie nie ma biegów towarzyszących dla dzieci, ale jak się okazało jest wiele innych.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


