Małe kuleczki z zatopionymi bursztynkami własnoręcznie zebranymi. Pamiątka i ozdoba uszu w jednym :)
- Strona Główna
- samo życie
- reportaże
- tutoriale
- kulinaria
- praca
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żywica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żywica. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 lutego 2019
środa, 6 lutego 2019
Naszyjnik z żywicy na sznurku
Jakiś czas temu zrobiłam kilka firm z żywicy. W każdej jest coś zatopione.
Teraz wszystko powoli nabiera formy. Na pierwszy rzut poszły breloczki i naszyjniki.
Tutaj chciałam Wam pokazać trzy skończone naszyjniki.
Teraz wszystko powoli nabiera formy. Na pierwszy rzut poszły breloczki i naszyjniki.
Tutaj chciałam Wam pokazać trzy skończone naszyjniki.
piątek, 1 lutego 2019
Pierwsze kroki z żywicą - kursik
Żywica od jakiegoś czasu stała się modna, coraz częściej widzę z niej biżuterię oraz coraz częściej napotykam się na instrukcje jej wykonania w internecie. I pomyślałam żeby spróbować samej coś zrobić.
A ponieważ jak to zwykle bywa gdy tylko ja zasiadłam do pracy to i moja Zmora przyleciało z pytaniem
- mamo co robisz?
oraz następne standardowe pytanie:
-a mogę ja też?
I tak po raz kolejny razem zasiadłyśmy do pracy.
Agnieszka obecnie ma siedem lat i coraz trudniejsze rękodzieło może ze mną robić.
Praca z żywicą okazała się nie taka straszna jak myślałam, oczywiście pewne rzeczy przy kolejnym podejściu na pewno zrobię inaczej, bogatsza o nasze pierwsze doświadczenia.
niedziela, 27 stycznia 2019
Magnesy na lodówkę w wieczkach zalane żywicą.
Babcia poprosiła o magnesy na lodówkę, do przypinania obrazków. Nie będą to zwykłe magnesy, tylko zalane żywicą zdjęcia.
Wiedziałam, że kiedyś się do czegoś te wieczka przydadzą, zakupione w zestawie z ciastem do pizzy. W nich znajdował się sos, a ponieważ był w wewnętrznym opakowaniu to nie ma na nich żadnych nadruków producenta. A co za tym idzie są złote i ładne same w sobie, nie trzeba ich malować.
Wiedziałam, że kiedyś się do czegoś te wieczka przydadzą, zakupione w zestawie z ciastem do pizzy. W nich znajdował się sos, a ponieważ był w wewnętrznym opakowaniu to nie ma na nich żadnych nadruków producenta. A co za tym idzie są złote i ładne same w sobie, nie trzeba ich malować.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

