Strony

rozwijane menu

wtorek, 8 września 2015

huhu ha niezimowe bałwanki

Do zimy jeszcze daleko, ale nam to nie przeszkadza w "lepieniu bałwanków". Były już takie z kapsli, a  teraz przyszedł czas na bałwanki ze starych żarówek.


 Żarówkę malujemy białą farbą akrylową, górną (metalową) część malujemy na czarno. Tekturowe wieczko robimy z opakowania po jajkach, które malujemy na czarno a po wyschnięciu wycinamy z niego kapelusz. Z dziurą aby na żarówkę weszło.
Rączki, guziki, uśmieszki, oczka malujemy farbą. Nos też można namalować lub zrobić go z z ciastoliny, x której formujemy kształt marchewki i zostawiamy aby stwardniały, potem przyklejamy klejem. Rączki można zrobić z patyczków i przykleić klejem na ciepło lub namalować farbą po bokach.  Z tasiemki robimy szalik. W dwóch pierwszych szaliczki zrobiłam ze starej ścierki.
Będą też sznureczki do powieszenia, jak pożyczę od brata lutownicę.