Chłopcy bardzo lubią jajka i wszelkie zabawy gdzie w użyciu jest jajo. Słodycze w kształcie jajka też są ich ulubionymi ;)
Jakiś czas temu, kiedy zaczęliśmy uczyć się kolorów i w tym celu wykonałam dla nich sorter kolorów w kształcie jajek.
Chłopcy bardzo lubią jajka i wszelkie zabawy gdzie w użyciu jest jajo. Słodycze w kształcie jajka też są ich ulubionymi ;)
Jakiś czas temu, kiedy zaczęliśmy uczyć się kolorów i w tym celu wykonałam dla nich sorter kolorów w kształcie jajek.
Przedszkole mamy na tyle blisko, że chodzimy z chłopakami pieszo. Podczas tych spacerów uczymy się kolorów i liczb. Najbardziej chłopcy lubią liczyć ślimaki i pająki
Kolejny weekend za nami, pogoda dopisała więc jak co niedziela w te wakacje wybraliśmy się na wycieczkę. Olek odkąd w zeszłym tygodniu pojechaliśmy z mężem w góry sami bardzo chciał jechać właśnie w góry.
Ponieważ jechaliśmy z naszymi niespełna czteroletnimi chłopcami z czego Olek chodzić lubi bardzo natomiast jego brat bliźniak nie tak bardzo szukaliśmy trasy aby obaj dali radę.
Nasz wybór padł na Brenną i Stary Groń.
W tym roku mieliśmy już kilka wycieczek, część z nich do miejsc które już znamy ponieważ byliśmy z Agnieszką kilka lat temu. Tak więc zaliczyliśmy skałki na Jurze jak i zamki. Były również góry i rzeka.
Dzięki tym wycieczką wiemy, że Olek lubi wojaże, nie może usiedzieć w domu i męczy nas o wycieczki. Spodobało mu się w górach ale zdecydowanie bardziej wolał tak jak Agnieszka wspinać się po skałkach.
Marcin za to jest zdecydowanie domatorem. Trochę pospacerować jest ok, ale dłuższe wycieczki to już nie jego klimaty. Chyba że znajdą się jakieś maliny, jeżyny czy borówki które można pozbierać i się najeść. A po za tym raczej na barana przy dłuższych trasach i tęsknota za samochodem, żeby jechać do domu.
Po za znajomymi kątami szukaliśmy też nowych tras. I podczas tych poszukiwań natknęłam się na ruiny kopalni rud żelaza "Bibiela"
Skaczące rodzinki - eksperyment który pokazałam Agnieszce już kilka lat temu. Teraz nadszedł czas na chłopaków.
Bardzo im się podobała zabawa, którą przenieśliśmy na wyższy poziom ponieważ jak już przestały się ruszać nasze rodzinki w wodzie to wynieśliśmy zabawę na podwórko i zrobiliśmy na trawie wojnę na rodzynki😁
W jeden z ciepłych dni w lipcu chłopcy mieli bardzo chłodną zabawę. Wyciąganie zabawek z lodu za pomocą małego młoteczka, sztućców, śrubokrętów.
Ciąg dalszy eksperymentów z wodą, Olek nadal ciekawy tego co zobaczył w zestawie eksperymentów siostry motywuje nas do zabaw z wodą.
Tym razem wybrał wodę w połączeniu z pieprzem i bańkami mydlanymi.
Chłopcy dorwali się do Agnieszki książek o eksperymentach, prawdą jest, że Agnieszka była niewiele starsza od nich gdy zaczęła swoją przygodę z eksperymentami i naukę poprzez zabawę.
To głównie Olek się tym interesuje, pokazuje strony i każe sobie tłumaczyć co na nich jest.
I tak doszedł do wulkanu. Ten nie jest naszym pierwszym, pierwszy by l prosty, tylko barwnik, soda i ocet. Taki jaki robiłam również z Agnieszką.
W kolejnym dodałam kilka składników.
Agnieszka wymyśliła dla chłopaków zabawę z kolorami.
Chłopcom bardzo spodobała się zabawa i prześcigali się w wykonywaniu poleceń siostry.
Symetryczne odbitki robiłam kiedyś z Agnieszką, była ona wtedy starsza od chłopaków dlatego sama malowała wzór, który potem odbiła.
Chłopcy o połowę młodsi niż wtedy Agnieszka nie są tak uzdolnieni dlatego przygotowałam im rysunki jako materiały pomocnicze.
To nasza wieloletnia tradycja, którą rozpoczęliśmy z Agnieszką gdy była w podobnym wieku jak teraz chłopcy. Zawsze organizowałam zabawę tydzień przed świętami w ogrodzie. Ponieważ pogoda nie zachęcała w tym roku w weekend przed świętami z powodu przelotnych deszczy oraz opadu śniegu, tydzień przed świętami zorganizowałam dzieciom zabawę w domu i pochowałam połowę zakupionych jajek licząc na drugą turę i ładniejszą pogodę w święta.
I się udało :)
Zaczęło się od córki, kiedy poszła do przedszkola na święta obdarowywała dzieci i panie z grupy słodkim drobiazgiem opakowanym świątecznie.
Stało się to naszą tradycją nawet teraz gdy chodzi do szkoły
Kultywuję te tradycję również u chłopaków dlatego w tym roku zarówno do szkoły jak i do przedszkola szły słodkie niespodzianki.
Chłopcy do przedszkola zanieśli "marcheweczki"