Po pierwszy zaskakującym eksperymencie - leniwa moneta
zrobiłyśmy od razu drugi. Dalej poznajemy pierwszą zasadę newtona, czyli jeżeli na ciało nie działa żadna siła,
to ciało pozostaje w spoczynku lub porusza się ruchem jednostajnym
prostoliniowym. U nas jest to drugie, prosto w dół :)
Tym razem na tapetę poszło jajko, i tu muszę się przyznać sama się zastanawiałam czy to wyjdzie. Filmiki na necie sobie pooglądałam co prawdaż, ale już nieraz coś co na filmie wyglądało na proste nam nie wyszło.
Aga też nie wierzyła w mamy umiejętności i pewnie dlatego tak duże było jej zaskoczenie gdy się jednak udało, tak duże jak moja radość że się udało.
- Strona Główna
- samo życie
- reportaże
- tutoriale
- kulinaria
- praca
piątek, 28 września 2018
piątki z eksperymenteami: leniwa moneta, poznajemy pierwszą zasadę dynamiki newtona
Po wakacyjnej przerwie z pewnym poślizgiem wracamy do eksperymentowania.
Pierwszy powakacyjny eksperyment był nieco ognisty - KLIK
Za to kolejny będzie o bezwładności
Pierwsza zasada dynamiki Newtona mówi, że jeżeli na ciało nie działa żadna siła lub siły działające się równoważą, to ciało pozostaje w spoczynku lub porusza się ruchem jednostajnym prostoliniowym.
I tyle z teorii, która nie dla każdego może być zrozumiała, a skoro ma być to dla mojej siedmiolatki jasna to trzeba użyć eksperymentu i zdecydowanie prostszych słów.
A ponieważ chciałam ją zaskoczyć to dla odmiany najpierw zrobiłyśmy doświadczenie a potem zszokowanej pociesze wyjaśniłam dlaczego taki był efekt eksperymentu.
Pierwszy powakacyjny eksperyment był nieco ognisty - KLIK
Za to kolejny będzie o bezwładności
Pierwsza zasada dynamiki Newtona mówi, że jeżeli na ciało nie działa żadna siła lub siły działające się równoważą, to ciało pozostaje w spoczynku lub porusza się ruchem jednostajnym prostoliniowym.
I tyle z teorii, która nie dla każdego może być zrozumiała, a skoro ma być to dla mojej siedmiolatki jasna to trzeba użyć eksperymentu i zdecydowanie prostszych słów.
A ponieważ chciałam ją zaskoczyć to dla odmiany najpierw zrobiłyśmy doświadczenie a potem zszokowanej pociesze wyjaśniłam dlaczego taki był efekt eksperymentu.
środa, 26 września 2018
Pająk z kasztana w pajęcznynie
Aż się dziwię, że do tej pory jeszcze żaden pająk nie powstał, biorąc pod uwagę jak Aga lubi pająki i wszystkie inne robaczki zresztą też.
No więc już jest, pająk w pajęczynie. Czasem wisi na kwiatkach a czasem przycupnie na lodówce przytrzymywany przez magnesy.
puree z dyni
Bardzo często w różnych przepisach spotyka się puree z dyni.
Bardzo szybko się je robi, a jak się je po wykonaniu zamrozi to i po sezonie gdy nas najdzie ochotę na coś z dynią, wystarczy porcję wyjąć z zamrażalki i poczekać jak się rozmrozi. Po rozmrożeniu nie zmienia swojej konsystencji czy smaku.
Bardzo szybko się je robi, a jak się je po wykonaniu zamrozi to i po sezonie gdy nas najdzie ochotę na coś z dynią, wystarczy porcję wyjąć z zamrażalki i poczekać jak się rozmrozi. Po rozmrożeniu nie zmienia swojej konsystencji czy smaku.
wtorek, 25 września 2018
Zaskakujące straszne obrazki Agnieszki
Tym mnie Aga zaskoczyła. Gdzieś mi migły te obrazki i miałam w planach ją nimi zainteresować. Ale mnie moja Zmorka ubiegła i przyniosła ze szkoły kilka przez siebie zrobionych. Z tego co zrozumiałam koleżanka jej pokazała jak je robić.
W domu kontynuowała tworzenie.
W domu kontynuowała tworzenie.
poniedziałek, 24 września 2018
kurczak z brokułem na parze
Ponieważ późno wracamy do domu to i obiad jest bardziej w porze kolacji aniżeli obiadu. Dlatego staram się aby to były lekkie i szybkie posiłki.
I taki jest ten kurczak.
I taki jest ten kurczak.
Maski z liścia
Szkoła Agnieszki obchodzi Dzień Języków Obcych, jej klasa ma się przebrać za postacie z bajki "Kot w Butach"
Agnieszka na początku nie chciała być kotem, ale jak okazało się, że do wyboru ma jeszcze szewczyka, króla, księżniczkę i czarodzieja to jednak zdecydowała się na kota.
Kapelusz już jest i maska kota z papieru również. Ale zrobiłyśmy dodatkowo maskę z liścia, a jak robiłyśmy jedną to przyszedł pomysł na kolejne. I tak powstał trzy maski: kota, ptaka i spidermana
Agnieszka na początku nie chciała być kotem, ale jak okazało się, że do wyboru ma jeszcze szewczyka, króla, księżniczkę i czarodzieja to jednak zdecydowała się na kota.
Kapelusz już jest i maska kota z papieru również. Ale zrobiłyśmy dodatkowo maskę z liścia, a jak robiłyśmy jedną to przyszedł pomysł na kolejne. I tak powstał trzy maski: kota, ptaka i spidermana
niedziela, 23 września 2018
Jesienny wianek z kokardą z tiulu
Produkcja wianków w jesiennym klimacie idzie pełną parę, pierwszy wylądował na naszych drzwiach, kolejne które mają już właścicieli się robią a ten tutaj, robiony kilka dni temu też ma już nowego właściciela.
piątek, 21 września 2018
Piątki z eksperymentem: wąż z cukru pudru i sody
Filmików z tym eksperymentem w internecie jest dość sporo, używają do tego spirytusu, podpałek do grilla i innych cudów. Ponieważ robię eksperyment z córcią i na balkonie to chciałam aby to było fajne ale względnie bezpieczne dlatego użyłam spirytusu salicylowego, Efekt był mniej spektakularny co nie znaczy że nie był fajny :)
Materiały:
- blacha do pieczenia - u nas stara, którą mężuś mi wykończył i miała iść do wyrzucenia
- piasek
- 30-40 ml. spirytusu salicylowego
- 1-2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 4 łyżeczki cukru pudru
- zapałki
Materiały:
- blacha do pieczenia - u nas stara, którą mężuś mi wykończył i miała iść do wyrzucenia
- piasek
- 30-40 ml. spirytusu salicylowego
- 1-2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 4 łyżeczki cukru pudru
- zapałki
NIetoperz z kasztana i filcu
Aga ostatnio przeżywa zainteresowanie nietoperzami. Intensywnie szuka ich po jaskiniach, rysuje a ostatnio zrobiłyśmy nietoperze z kasztanków.
czwartek, 20 września 2018
Stroik w jesiennym klimacie z grzybkami i jeżykiem
Aga któregoś dnia znalazła paczkę gliny i oczywiście zabrała się do zabawy. Wykorzystała jej niewielką część a reszta została.
Ponieważ glina szybko twardnieje, nawet w szczelnie zamkniętym woreczku leżeć nie powinna za długo bo staje się mało elastyczna i ciężko z niej coś wykleić.
Aby się nie zmarnowała zrobiłam z niej kilka grzybków i dwa jeżyki, które postanowiłam wykorzystać do jesiennych dekoracji.
Po wysuszeniu i pomalowaniu mogłam je wykorzystać. Na pierwszy rzut poszedł stroik na kawałku drewna.
Ponieważ glina szybko twardnieje, nawet w szczelnie zamkniętym woreczku leżeć nie powinna za długo bo staje się mało elastyczna i ciężko z niej coś wykleić.
Aby się nie zmarnowała zrobiłam z niej kilka grzybków i dwa jeżyki, które postanowiłam wykorzystać do jesiennych dekoracji.
Po wysuszeniu i pomalowaniu mogłam je wykorzystać. Na pierwszy rzut poszedł stroik na kawałku drewna.
środa, 19 września 2018
Grzyby i jerze z gliny
Aga któregoś dnia znalazła paczkę gliny i oczywiście zabrała się do zabawy. Wykorzystała jej niewielką część a reszta została.
Ponieważ glina szybko twardnieje, nawet w szczelnie zamkniętym woreczku leżeć nie powinna za długo bo staje się mało elastyczna i ciężko z niej coś wykleić.
Aby się nie zmarnowała zrobiłam z niej kilka grzybków i dwa jeżyki, które postanowiłam wykorzystać do jesiennych dekoracji.
Ponieważ glina szybko twardnieje, nawet w szczelnie zamkniętym woreczku leżeć nie powinna za długo bo staje się mało elastyczna i ciężko z niej coś wykleić.
Aby się nie zmarnowała zrobiłam z niej kilka grzybków i dwa jeżyki, które postanowiłam wykorzystać do jesiennych dekoracji.
Pióra w ramce
Z każdej wycieczki czy spaceru przynosimy piórka, Aga jest niezmordowana w ich podnoszeniu gdzie by nie była.
Postanowiłam je wyeksponować, a przynajmniej jakąś ich znikomą część.
Postanowiłam je wyeksponować, a przynajmniej jakąś ich znikomą część.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





