Strony

rozwijane menu

piątek, 12 maja 2017

Morze w butelce i coś jeszcze

Muszelek dalej mamy mnóstwo, więc kilka zn nich wykorzystałyśmy do dekoracji i eksperymentu w jednym.
Do szklanej butelki Aga wlała zabarwioną na niebiesko wodę (ciut za dużo barwnika i trochę ciemna ta nasza woda),





potem wsypała piasek i wrzuciła kilka muszelek. No trochę więcej jak kilka :)





I można by na tym zakończyć (wtedy wody musiało by być nalanej do pełna), morze gotowe.
Myśmy poszły jednak o krok dalej i wlałyśmy olej. Aga już wie, że się te dwie ciecze nie pomieszają (sprawdziła to np. TUTAJ).




A efekt końcowy przedstawiał się tak:
















A kilka dni później nasze morze zamieniło się w wulkan za pomocą tabletek musujących, potem sody a na koniec octu.