Strony

rozwijane menu

czwartek, 10 listopada 2016

Lampiony z makaronu z legendą irlandzką w tle - warsztaty

Pod koniec października 2016 roku z dziećmi z dziećmi z Punktu Przedszkolnego Mała Klanza w Tychach robiliśmy lampiony z makaronu lazania.
Ale zanim dzieci usiadły do stolików posłuchały legendy Irlandzkiej o tym skąd się wzięła tradycja lampionu z dyni.

"Dawno temu w Irlandii mieszkał farmer Jack, który był leniwy, ale też bardzo chciwy. 


Pewnego dnia kilku mieszkańców wioski nakryło go na kradzieży. Gdy Jack przed nimi uciekał, spotkał na swej drodze tajemniczą postać, odzianą w czerń.

- Czas umierać - powiedział nieznajomy, ściągając kaptur. 

Jack natychmiast rozpoznał diabła i w jego głowie narodził się sprytny plan.

- A może chciałbyś nieco podokuczać goniącym mnie ludziom? Wszyscy oni wierzą w Boga, więc miałbyś spory ubaw - powiedział zachęcająco.

Widząc, że diabeł się zastanawia, dodał:

- Zamień się w monetę, a ja zapłacę nią za skradzione rzeczy. Potem będziesz mógł zniknąć, a oni będą kłócić się między sobą o to, kto ukradł pieniądze.

- Zgadzam się - diabeł uśmiechnął się przerażającym uśmiechem i zamienił się w monetę, a po chwili wskoczył do otwartej sakiewki Jacka. 



Ale farmer ani myślał umierać. Zawiązał sakiewkę, zamykając diabła w pułapce. W swoim planie nie wyjawił mu bowiem, że wśród skradzionych rzeczy ma srebrny krzyż.



Diabeł długo prosił Jacka o uwolnienie. Farmer wypuścił go dopiero wtedy, gdy obiecał, że nigdy nie zabierze jego duszy. 





Gdy w końcu Jack umarł, nie miał dokąd pójść. Niebo było dla niego niedostępne, ponieważ za życia był utracjuszem i oszustem. Do piekła również nie miał wstępu dzięki obietnicy diabła. Wziął więc niedojedzoną rzepę i umieścił w niej tlący się węgielek, po czym wyruszył w drogę, aby znaleźć miejsce na wieczny spoczynek.



Z czasem rzepa została zastąpiona dynią i po dziś dzień dyniowy lampion jest dla Irlandczyków pamiątką po duszach tych, którzy po śmierci nie zaznali spokoju. 



Zgodnie z tradycją Halloween dynię z wydrążonymi otworami i płonącą w środku świecą stawia się najczęściej w oknie lub drzwiach domu"

Dzieci dostały po 4 kawałki makaronu (cztery ścianki lampionu) oraz świeczkę do środka. Malowały farbami i pisakami. Gdy farba wyschła skleiliśmy ścianki lampionów klejem na ciepło.





Legenda ze strony:
http://www.bajkowyzakatek.eu/