Przygoda z bieganiem nadal trwa, ciągle i nieprzerwanie, nie ma w zasadzie miesiąca aby jakiegoś biegu nie było.
I tak w tym roku za nami już styczniowy bieg City Tail, lutowe Hercklekoty oraz Bieg wiosenny w Parku Śląskim i pierwszy z cyklu - wiosenny - bieg Leśne Run.
W zeszłym roku uczestniczyliśmy na trzech z czterech biegów (na jesiennym Aga miała temperaturę, dlatego odpuściliśmy sobie).
W tym roku może uda nam się być na wszystkich czterech zwłaszcza, że w tym roku medal gdy zbierze się je wszystkie składa się w zgrabne pudełko na długopisu, tudzież kredki. Córci pomysł z pudełkiem bardzo się spodobał.
Biegi odbyła się jak zawsze na terenie Leśnego Kąpieliska więc w pięknym zielonym terenie. PO biegu Aga poszalała na placu zabaw a potem poszliśmy na krótki spacer.
- Strona Główna
- samo życie
- reportaże
- tutoriale
- kulinaria
- praca
niedziela, 12 marca 2017
czwartek, 9 marca 2017
Tęczowyu płyn-eksperyment
Prosty eksperyment przy którym Aga miała sporo zabawy i oczywiście nie mogło zabraknąć powodzi.
Do eksperymentu potrzebujemy:
-mleko
-olej
-płyn do płukania tudzież do prania ( u nas w końcu poszły oba:)
-płyn do naczyń
-wąskie wysokie naczynie
Do eksperymentu potrzebujemy:
-mleko
-olej
-płyn do płukania tudzież do prania ( u nas w końcu poszły oba:)
-płyn do naczyń
-wąskie wysokie naczynie
Do naczynia (tutaj dwie szklanki) wlewamy po kolei każdy płyn, najlepiej po ściance. Aga posiłkowała się strzykawką. Kolejność wlewania nie ma znaczenia, płyny same zmieniają swoją kolejność podług swojej gęstości.
środa, 8 marca 2017
nauka przez zabawę i literki z klocków domina.
Ostatnią sobotę spędziliśmy leniwie w domu, z małą przerwą na spacer i rower. Czas spędzony w domu w dużej mierze poświęciliśmy graniu we wszystkie gry, które Aga u siebie w pokoju posiada.
Z samego dna regału wyciągnęłam domina, którym córcia swego czasu chętnie się bawiła, w sobotę rozgrywka poszła nam ekspresowo a potem Aga wymyśliła inny sposób na jego wykorzysdtanie:
-mama Ty rób litery a ja będę zgadywać.
I tym sposobem przerobiłyśmy alfabet za pomocą domina.
Z samego dna regału wyciągnęłam domina, którym córcia swego czasu chętnie się bawiła, w sobotę rozgrywka poszła nam ekspresowo a potem Aga wymyśliła inny sposób na jego wykorzysdtanie:
-mama Ty rób litery a ja będę zgadywać.
I tym sposobem przerobiłyśmy alfabet za pomocą domina.
schab pieczony z warzywami
3-5 kotletów schabowych
2-3 marchewki
1 cebula
4 ziemniaki
150-200 g sera żółtego startego na tarce o dużych oczkach
4 łyżki majonezu
sól
pieprz
papryka ostra
niedziela, 5 marca 2017
Magnetyczne przebieranki
Która dziewczynka nie lubi przebieranek, nawet Agnieszce zabawa też się spodobała.
Na końcu posta wszystkie ubranka oraz modelka do druku. Wystarczy wydrukować na sztywnym papierze, wyciąć i stroić modelkę.
Można też kupić folię magnetyczną (do kupienia np. na allegro.pl) a ubranka i modelkę wydrukować na naklejkach. Przykleić na folii, wyciąć i gotowe.
Modelkę przyklejamy klejem na ciepło do tektury.
| Agi ulubiony strój - superbohater |
Marnowanie, oszczęzanie wg Anieszki
Aga niszczy ubrania, niszczy w tempie zastraszającym.
W legginsach robi dziury robiąc ślizgi na kolanach. Ręce wyciera w bluzki tworząc wzorzyste plamy, które nie rzadko są już nie do usunięcia.
Takie ubrania zostawiam do chodzenia jeszcze po domu, ale jak ich liczba jest zdecydowanie za duża po prostu je wyrzucam.
I tak, któregoś dnia Aga wyczaiła na wierzchu śmietnika swoje legginsy z dziurami prawie na całe kolana i bluzki permanentnie poplamione i już za małe.
Przyszłą do nas z tym naręczem w ręku i z oburzeniem pyta, kto śmiał wyrzucić jej ubrania, jej dobre ubrania do śmietnika.
Oczywiście przyznałam się do winy i wysłuchałam tyrady:
-nie marnuje się, nie wyrzuca do kosza ubrań jak są jeszcze doskonałe
A tatuś w ten potok słów próbował wtrącić parę słów pochwał oraz paru słów o nie marnowanie innych rzeczy, np. jedzenia. Sytuacja ogólnie była dość komiczna :)
W legginsach robi dziury robiąc ślizgi na kolanach. Ręce wyciera w bluzki tworząc wzorzyste plamy, które nie rzadko są już nie do usunięcia.
Takie ubrania zostawiam do chodzenia jeszcze po domu, ale jak ich liczba jest zdecydowanie za duża po prostu je wyrzucam.
I tak, któregoś dnia Aga wyczaiła na wierzchu śmietnika swoje legginsy z dziurami prawie na całe kolana i bluzki permanentnie poplamione i już za małe.
Przyszłą do nas z tym naręczem w ręku i z oburzeniem pyta, kto śmiał wyrzucić jej ubrania, jej dobre ubrania do śmietnika.
Oczywiście przyznałam się do winy i wysłuchałam tyrady:
-nie marnuje się, nie wyrzuca do kosza ubrań jak są jeszcze doskonałe
A tatuś w ten potok słów próbował wtrącić parę słów pochwał oraz paru słów o nie marnowanie innych rzeczy, np. jedzenia. Sytuacja ogólnie była dość komiczna :)
Osłonka-doniczka z puszki i słomek
Naszej córci fascynacja sadzonkami nie przemija i ekspresowo powiększającej się kolekcji dołączył jeszcze czosnek. Ponieważ nie mam w domu za wiele doniczek i limit już mi się wyczerpał użyłam do tego celu puszki, szerszej i niższej od standardowej.
Do środka, pod czujnym okiem mamy, Aga wsypała warstwę kamyków a na nie wsypała ziemię do której wcisnęła ząbki czosnku.
A ponieważ dbam o oprawę wszystkich Agi eksperymentów botanicznych i tym razem zadziałałam.
Miałam opakowanie słomek papierowych i nimi obkleiłam klejem na ciepło puszkę.
Placki ziemniaczane
Ziemniaki rzadko kupujemy bo i rzadko je jemy. Czasem zostaje nam kilka sztuk i nie wiadomo co z tym zrobić.
Robię z nich wtedy placki ziemniaczane, kilka sztuk (ok. 6-7), a proporcje na nie są takie:
Kilka ziemniaków (ok. 1/2 kg)
1 nie za duża marchewka
1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 małej cebuli
sól
pieprz
1 jajko
sobota, 4 marca 2017
Gra kółko krzyżyk z kamieni
Aga od jakiegoś czasu fascynuje się grą w kółko i krzyżyk. Jeśli siedzimy w domu nie ma problemu z kartką i długopisem. Gorzej gdy jesteśmy w trasie czy na spacerze. tak na spacerze na ławce też jej się potrafi wspomnieć, że ona chciałaby zagrać. A matka szuka kartki i długopisu po torebce. Ale teraz już nie muszę szukać bo mam woreczek a w nim kilka małych kamyków a wystarczyła chwila aby takową grę wykonać.
Muzeum Dinozaurów w Katowicach
Było sobie Muzeum Dinozaurów w Katowicach, tak właśnie w Katowicach. Gdy o tym przeczytałam byłam niepomiernie zdziwiona. Muzeum Dinozaurów w Katowicach? Ale gdzie?
Okazało się, że w Galerii Katowickiej. Przyznam, że byłam zdziebko skonfudowana tą informacją. Jak coś takiego może się mieścić w Galerii Handlowej.
Okazało się, że może i zmieściło się w jednym boksie. Ale jeśli ktoś by się nastawił na gady w rozmiarze rzeczywistym byłby zawiedziony. Muzeum zostało stworzone pod kątem dzieci, i dla nich jest a raczek było, ponieważ muzeum otwarte było do końca lutego, dużo atrakcji.
Okazało się, że w Galerii Katowickiej. Przyznam, że byłam zdziebko skonfudowana tą informacją. Jak coś takiego może się mieścić w Galerii Handlowej.
Okazało się, że może i zmieściło się w jednym boksie. Ale jeśli ktoś by się nastawił na gady w rozmiarze rzeczywistym byłby zawiedziony. Muzeum zostało stworzone pod kątem dzieci, i dla nich jest a raczek było, ponieważ muzeum otwarte było do końca lutego, dużo atrakcji.
indyk z marchewką i groszkiem
60 dag mięsa rosołowego z indyka
ok. 1/2 opakowania marchewki z groszkiem
sól
pieprz
papryka ostra
bulion warzywny
1-2 łyżki mąki pszennej
Mięso myjemy i gotujemy w bulionie warzywnym do miękkości.
Obieramy z kostek i wrzucamy do bulionu (jeśli się nie zredukował i jest go dużo to odlewamy do szklanki tudzież miseczki), dodajemy marchewkę z groszkiem i dusimy do miękkości. Zagęszczamy,
czwartek, 2 marca 2017
Udka z kaczki z pomarańczą
2 udeka z kaczki
1 pomarańcza
1 jabłko
1 cebula
ok. 1 szklanki wody
1 łżyeczka miodu
sól
pieprz
tymianek
imbir
1 pomarańcza
1 jabłko
1 cebula
ok. 1 szklanki wody
1 łżyeczka miodu
sól
pieprz
tymianek
imbir
środa, 1 marca 2017
Jak podnieść butelkę za pomocą ryżu i patyczka?
Wołam córcię do kuchni, pokazuję jej półlitrową butelkę,
patyczek do szaszłyków i ryż i pytam czy
za pomocą tych składników da się podnieść butelkę bez jej dotykania.
Aga: nie da się
Ja: a ja twierdzę że się da. Sprawdzimy kto ma rację?
Tak rozbudzonej ciekawości mojej 5cio latki nie trzeba było
przekonywać do eksperymentowania.
Do butelki wsypujemy róż co jakiś czas uderzając nią o stół aby się dobrze ubiło.
Przy wsypywaniu ryżu przyda się lejek i patyczek do przetykania.
Gdy już butelka będzie pełna a ubijanie nie będzie powodowało redukcji objętości wbijamy do ryżu patyczek do szaszłyków.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

