piątek, 14 sierpnia 2015

szczerość

Kto nie miał kamyczka w butach choć raz ręka do góry. Aga matem nosząc sandały nagminnie ma ten problem. Wie już że jak się postuka palcami o ziemię to kamyczki wypadają (w większości przypadków), a jak nie wypadają to mama ściągnie buta i wykurzy intruza.
Agnieszce metoda bardzo przypadła do gustu. Do tego stopnia, że co i rusz zatrzymuje się i stuka butami. Mając takie zawrotne tempo marszu w końcu zapytałam:
-A ty masz kamień tam czy się wygłupiasz?
-wygłupiam

tort szachownica

Jak zaskoczyć gości w prosty acz oryginalny sposób? Proponuję Tort szachownicę.
Jest to prosty sposób na zrobienie oryginalnego ciasta a z pewnością zaskoczy gości. Wystarczą dwa biszkopty o różnych kolorach. Coraz łatwiej dostępne są barwniki spożywcze ale można też użyć po prostu kakaa do jednego z biszkoptów aby wyszła nam prawdziwa szachownica. Ten był robiony na przyjęcie z dziećmi więc po prostu musiał być kolorowy :)

środa, 12 sierpnia 2015

lego

Aga ma starszych kuzynów ( ma ich czterech), z czego trzech lego zna a jeden ma niezły majątek w lego w swoim pokoju. Nie trzeba było długo czekać aby moja Agusia złapała bakcyla lego.

wtorek, 11 sierpnia 2015

laleczki

Opakowania po jajkach przetwarzałyśmy już na różne sposoby. Tym razem zrobiłyśmy laleczki wykorzystując do tego zestaw wyciorów z koralikami drewnianymi kiedyś kupiony. Babcia użyczyła włóczki na włosy a z pisakami Aga dorabiała buźki.

prezenty

Uczymy dzieci, że prezenty pod choinkę przynosi Mikołaj. Nie tam żadni rodzice czy ciotki tylko Mikołaj. 
No więc moja Aga, pamiętając te nauki z zeszłego roku postanowiła już w czerwcu zacząć listę prezentów.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Babeczki zwierzaczki

Babeczki zwierzaczki

Sprawdzają się na imprezach rodzinnych gdzie jest dużo dzieci, a u nas jest duuużo dzieci. I sprawiają im mnóstwo radości :)

niedziela, 9 sierpnia 2015

piłka nożna

Agnieszka jest wysportowana, w domu usiedzieć nie może. Całe dnie spędzałaby na dworze robiąc różne dziwne akrobacje i wspinając się tam gdzie się da i tam gdzie się nie da.
Jednakże jej pierwszą miłością trwającą do tej pory jest piłka. Nawet przez pewien czas zeszłej jesieni na zajęcia do szkółki piłkarskiej chodziła.

co tak szybko

Dzisiaj upał, nigdzie się nie ruszamy. Błogie lenistwo na ogródku. Czasem trzeba podejść po coś do domu (pamięć już nie ta, dobrze ze jeszcze nogi sprawne), ale ponieważ ogródek mamy parę kroków od domu to Aga się bawi a ja ganiam.
Raz poszła ze mną do domu i już postanowiła zostać. No ale na ogródku został wózek i bezcenna ostatnia niunia. Po kilkurazowym zapewnieniu mnie ze będzie grzeczna lecę na ogródek. Wracam i moja pociecha stojąc na krzesełku i sznupiąc po szufladach pyta się mnie:
-Co tak szybko

sobota, 8 sierpnia 2015

bałwanek z korków

Przed upałem się chowamy i bałwanki wyklejamy. To jak Agnieszka posługuje się pistoletem na klej to jest aż ... przerażające. A współpraca idzie nam pełna gębą, ona nakłada a ja raz dwa przyklejam. i wła la. Bałwanki poklejone. Malowanie tym razem od początki do końca zostało na mojej głowie a przy miotełkach miałyśmy małą różnicę zdań, i tak moje bałwanki mają w pełni kompletną miotłę  a Agnieszki bałwanki mają tylko patyczki i też są śliczne.

piątek, 7 sierpnia 2015

Grzybobranie

Nasza rodzina to grzybiarze, długo przed sezonem grzybowym słychać rozmowy typu „czy są już grzyby”; „może na grzyby pójdziemy”.
No więc skoro tak im tęskno do grzybków to im z Agą grzybki zrobiłyśmy. Co prawdaż muchomorki tylko ale przecież jeść ich nie będą :)

czwartek, 6 sierpnia 2015

ciasteczka z bananem i czekoladą

Masę lizakową kupiłam do udekorowania lizaków z biszkoptu i serka mascarpone (sporo biszkoptu zostało mi po wycinaniu tortu w kształt cyfry  i coś z tym trzeba było zrobić). I tak mi ta masa leżała w półce i teraz dla odmiany z nią trzeba było coś zrobić. A ponieważ to w sumie kolorowa czekolada to poeksperymentowałam całkiem udanie w ciasteczkach

środa, 5 sierpnia 2015

Doniczka z butelki

Znalazłam u babci dwa duże puste butelki po płynach do prania czekające na wyrzucenie. Zabrałyśmy je z Agnieszką i skrzętnie wykorzystałyśmy. Było tyle pomysłów a tylko dwie butelki. Aga zaczęła się przymierzać do autka, już sprawdzała które nakrętki będą dobre na koła. Potem wpadłyśmy na pomysł potwora z rogami z nakrętek. A na koniec zaczęty potwór stał się doniczką.

sobota, 1 sierpnia 2015

ukulturalniamy się

Cały lipiec byłyśmy z Agą w rozjazdach i mimo, że gdzieś tam w pamięci miałam że do nowowybudowanego Muzeum Śląskiego można wchodzić za darmo to jakoś nie było czasu jechać.
Oferta cieszyła się tak wielkim zainteresowaniem, że ku mojej radości przedłużyli darmowe wejścia do 4 sierpnia. No więc pomyślałam sobie, że nie zaszkodzi trochę to moje diablo wcielone ukulturowić, wyjaśnić co to jest sztuka i z czym to się je.